Jurajskie Forum Dyskusyjne
http://forumjurajskie.pl/

Wypas na Górze Zborów
http://forumjurajskie.pl/viewtopic.php?f=8&t=1893
Strona 1 z 4

Autor:  Konrad [ 01 sie 2007, 10:20 ]
Tytuł:  Wypas na Górze Zborów

1 sierpnia rozpocząl się wypas kóz w rezerwacie Góra Zborów. Ma potrwać kilka dni.
Jest to kolejna (po niezbyt udanym wykarczowaniu drzew) inicjatywa w temacie "zarastanie ostanców" i "czynna ochrona muraw kserotermicznych". Czy się powiedzie? Zobaczymy.

Autor:  Michał [ 01 sie 2007, 10:24 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Czemu uważasz że karczowanie drzew było niezbyt udanym?

Autor:  Konrad [ 01 sie 2007, 10:37 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Wykarczowanie spowodowalo oslonięcie gleby co stworzylo warunki do szybkiego wkroczenia ekspansywnych gatunków i bardzo szybki, bujny wzrost mlodych pędów. W takich warunkach murawy sie nie wyksztalcą.
Wydaje mi sie ze tego typu dzialanie ma sens, ale tylko wtedy gdy jest to dzialalnosc planowa, systematyczna, poparta wiedzą geobotaników.
Wlaśnie wypas powinien być częścią takiego projektu, ale powinno to być robione systematycznie a nie od przypadku do przypadku.
To są wlaśnie problemy związane z haslem "ochrona czynna".
Mam nadzieję ze w tym konkretnym przypadku uda się to co zaplanowano. Bo jak mi się zdaje rezerwat na Górze Zborów to ostatnio "oczko w glowie" ZPK.

Autor:  Michał [ 01 sie 2007, 10:52 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Zgadza się masz rację iż w takich warunkach poradzą sobie gatunki najbardziej ekspansyjne, dochodzi tam też do silniejszej erozji gleby, ale bez karczunku raczej by się nie obeszło.

W całej akcji być może brakło trochę długofalowej koordynacji, a może bardziej zdecydowania i płynnego finansowania, ale o tym powinny wypowiedzieć się osoby znające stan faktyczny. Natomiast cieszyć się należy że akcja odsłaniania skałek ruszyła, bo jeszcze kilkanaście lat i po tak charakterystycznych ostańcach zostało by tylko wspomnienie ukryte w gęstych zaroślach.

Autor:  emh [ 01 sie 2007, 11:46 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Uprzedzam: jestem totalnym laikiem botanicznym.

Ja jeszcze w temacie kóz. One przecież produkują, hmmm..., nawóz. Czy właśnie to nie wpłynie na rozrost niechcianych gatunków?
I jeszcze: skąd kozy będą wiedziały co mogą/mają jeść? Innymi słowy, czy jako zwierzęta wszystkożerne nie wrąbią muraw, na których nam zależy?

Autor:  Konrad [ 02 sie 2007, 07:31 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Gatunki tworzące murawy kserotermiczne mają to do siebie że często są trujące lub niesmaczne dla kóz. Lub są przystosowane do suchych warunków np. poprzez kolce.

Autor:  alkosander [ 02 sie 2007, 09:00 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Ingerencja w środowisko zazwyczaj przynosi opłakane efekty kiedy biorą sie za to ludzie na zasadzie chciejstwa bez spojrzenia w tył i w przód co się będzie w łańcuszku działo. Pomijam tu sprawy tak grube jak odwracanie biegu syberyjskich rzek czy Rospuda gdzie więcej jest polityki i urażonych ambicji niż zdrowego rozsądku. Wiele lat temu zarastał na Jurze pewien staw.Pomysł wędkarzy był prosty-wpuścić do niego jakieś roślinożerne ryby i będzie po problemie.Oczywiście nikt nie pytał się biologów o skutki chociaż wtedy nie zaliczano ich jeszcze do łże-elit. Wpuszczono do stawu amura,który w ciepłych wodach, bez naturalnego wroga zjadał zielsko produkując narybek i ..nawóz. Narybek rósł i produkował narybek i nawóz... Tak się przecież składa,że większość organizmów żywych ma dwa końce zakończone otworami. Roślinności wkrótce nie było, to fakt. Za to woda nie nadawała się ani do hodowli ryb ani do kąpieli.Tego pomysłodawcy nie przewidzieli widząc oczami wyobraźni setki dorodnych ryb bujających się na haczykach:) Zobaczymy jak to będzie z kozami. Oby się nie okazało,że marzenia o serku, [zapewne jeszcze zarejestrowanym w UE jako produkt regionalny] i o steku z koziny zagłuszyły zdrowy rozsądek. Nie wiem czy kozy wiedzą jakie są plany? Czy przeszły przeszkolenie i wiedzą co mają jeść a co oszczędzać? Świadomość celu to podstawa sprawnego działania.

Autor:  Michał [ 02 sie 2007, 12:39 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Faktycznie ciekawe jak z tą selektywnością :mrgreen:
Byłem dziś na Zborowie, kozy się pasą, a właściwie okupują skałkę pod ocalałym bukiem, jedno co rzuca się momentalnie w oczy to prawie całkowity brak roślinności w miejscu ich pobytu. I chodzi tu nie tylko o zjedzenie części zielonych, ale "zruszeni" racicami gleby - czy na tym będą później rosły murawy, czy wszystko spłynie jesienią/zimą to się okaże na wiosnę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Autor:  alkosander [ 02 sie 2007, 14:41 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Trzeba będzie stworzyć cały łańcuch pokarmowy wprowadzając najpierw wilka potem Czerwonego Kapturka... Babcię... wtedy powinna nastąpić samoregulacja ekosystemu :D

Autor:  wojciu79 [ 03 sie 2007, 21:03 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Kozy skuteczniejsze od RANDAPU :lol:
Bardzo oryginalny jurajski obrazek.

Autor:  jurasikprog [ 04 sie 2007, 21:37 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Dziś w Polskim Radiu Pr.1 usłyszałem że na Górze Zborów pasą się kozy i władze parku chcą wypromować jurajski produkt - kozi ser który ma dojrzewać w jurajskich jaskiniach :lol:
No to wszystko jasne. Pewnie zrobią tą mleczarnie w Głębokiej, są schody i ma kratę nikt tam nie wejdzie, a od strażników będzie można dostać kawałek sera na lewo.

Tak promocja napewno rozwiąże problem przeludnienia i niszczenia tego miejsca. :evil:

Autor:  katajko [ 05 sie 2007, 23:07 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Cieszę sie, że w końcu podjeto jakieś, choćby szczątkowe działania, aby odsłonić ostańce i zamki (no może te jeszcze nie).
40 lat temu idąc do jakiegoś ostańca widziałem go z odległości kilkunastu km. Teraz prowadząc wnuka musze mu wmawiać, że ta kępa drzew to ostaniec taki a taki , albo zamek (np Smoleń).
Gdyby do takiego stanu dopuszczono na Jurze francuskiej lub w dol. Loary, to pies z kulawą nogą nie chciałby tam zostawić pieniędzy - dobrowolnie.
Ten cholerny socjalizm i brak wykształcenia u tzw ekologów pokutuje jeszcze w tylu duszach, nawet u tych, którzy powinni go znać co najwyżej ze słyszenia.
Jak urośnie jakis chwast drzewny to się zaczynają wokól niego tańce i hołubce zamiast wyrwania z korzeniami. Bo roslinka urosła. No to co? Ma rozwalić 500 letnie mury? Kto przyjdzie oglądać chwasty roślinne rozwalające skały czy mury - masochiści. Jak pijacy leją na 100 letnie mury to awantura jest , że hej. A oni czynią mniej szkody niż jedna olcha na skałce.
Typowym cymbalskim był ten, który wydał przepis, że usunięcie każdego drzewa o obwodzie pnia powyżej 5 cm (na wys 1 m) wymaga zgody organu i wniesienia opłaty za usunięcie).
Obwód 5 cm to jest 1,5 cm średnicy - wiecie ile takich śmieci rośnie na skałkach? I o każde należałoby wystąpić do organu oraz zapłacić opłatę.
Widzicie, gdzie jesteśmy?
Wystarczy, że jakieś tzw ekologiczne cymbałki zaczną protestować i zgłoszą to do KE. Prawo krajowe każe chronić chwasty drzewne - nawet te, które rozwalają i zasłaniają stare mury.
I KE każe je nam chronić zgodnie z prawem. Jak w dolinie Rospudy - niewiele znaczącym ekosystemie.
Na szczęscie nie mam za długo życia przed sobą, więc się mogę tym nie denerwować.
Ale Wam, młodym, współczuję.

Autor:  Tramp [ 06 sie 2007, 12:04 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Informacja zamieszczona w GW o wypasie kózek http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,3 ... 66742.html

Autor:  Mariusz [ 06 sie 2007, 18:07 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Katajko, zamiast wyzywać kogoś od cymbałów, wskazywać brak wykształcenia i imputować dziwne rzeczy może sam trochę byś się doszkolił.
Skąd wziąłeś informację o zakazie wycinania drzew o obwodzie powyżej 5 cm? Cyfra się zgadza, tyle tylko że nie chodzi o 5 cm ale o 5 lat. Nie mówiąz już o tym że pomiaru dokonuje się na wysokości 1,3 m a nie 1m.
Bardzo dobrze że trzeba uzyskiwać zgodę na wycinkę bo innaczej byłaby pełna samowolka. Za wycinkę drzew na skałach, murawach kserotermicznych itp. wcale nie trzeba płacic. Wystarczy przeczytac Ustawę o ochronie przyrody: art. 86.1. Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew: 11) jeżeli usunięcie wynika z potrzeb ochrony roslin, zwierząt i grzybów objetych ochroną gatunkową lub ochrony siedlisk przyrodniczych.
Pokaż mi przykłady kiedy to ekolodzy protestowali przeciwko wycince drzew na zamkach czy skałach. Za to mogę ci podać mnóstwo przykładów kiedy to organizacje ekologiczne organizuja akcję wycinki drzew i krzewów w celu ochrony zbiorowisk półnaturalnych.
Te "ekologiczne cymbały" mają z reguły większą wiedzę niż Ty. Jak wynika z postu Twoja wiedza jest efektem słuchania polityków PiS albo ojca dyrektora. W kwestii ekologii sa to raczej marni wykładowcy.

Autor:  mlody [ 07 sie 2007, 07:55 ]
Tytuł:  Re: Wypas na Górze Zborów

Po ostatnich postach wrażliwość miesza się z nadwrażliwością. Czlowiekowi tylko się wydaje,że posiada nieograniczoną władzę nad przyrodą. Tymczasem z wietrzeniem skał( erozją) jest tak jak z niektórymi chorobami. Można tylko zatrzymać lub opóźnić ich rozwój.
Najpierw były ostańce a potem zaczęły sie wdzierać murawy i drzewa.
Kilka lat temu "cumpel" odkrył dla siebie ostaniec w ostępach jurajskich. Opowiadal mi o batalii jaką stoczyl o wycinkę drzew , których konary niebezpiecznie wciskały się w neskazitelnie biale skały. Zadał wówczas pytanie ile czasu potrzeba było aby powstal ostaniec a ile lat rosły drzewa, ktore stwarzają dla niego zagrożenie. Cieszyć się należy, że filozofia osób odpowiedzialnych za ochronę lasów uległa zmianie i jest zauważalny postęp.
"Rozwój choroby zaczyna być opóźniany". Teraz należy wypracować metodę leczenia. Najpierw miały być owce . Na dzień dzisiejszy mamy kozy. Traktuję to osobiście jako "eksperyment medyczny" ( nie do końca sprawdzony wbrew niektórym publikacjom prasowym). Nauka podobno ciągle idzie do przodu, w tym również w zakresie ochrony przyrody i zabytków.
Jest tutaj pole do popisu dla teoretyków, praktyków i miłośników jurajskich krajobrazów zauroczonych jego surowym pięknem.

Strona 1 z 4 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/