Teraz jest 07 sie 2020, 22:18




Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 76 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 26 kwi 2020, 08:14 

Dołączył(a): 08 lut 2005, 10:43
Posty: 8491
Lokalizacja: Włodowice
Wahania poziomu wód podziemnych, a w końcu źródła są ich manifestacją na powierzchni terenu, to zjawisko normalne. Przyroda dąży do uzyskania stanu równowagi, a procesy geomorfologiczne do wyrównania/zerodowania rzeźby do poziomu morza. Elementy skorupy naszego globu nie są w statyczne, tektonika jest aktywna, kras jest aktywny, erozja, akumulacja itd.
Nisze źródliskowe "żyją" - działa erozja wsteczna, wgłębna, zmienia się tzw. baza erozyjna, zmieniają się punkty wypływu.

Ale...
Tym bardzo ważnym ale są dwie składowe:

1. zmniejszająca się suma opadów, oraz co ważne ich rodzaj. Co z tego że mamy w lecie ulewy które teoretycznie dostarczają dużych wartości opadu na powierzchnię ziemi, jak przy deszczach nawalnych dominują spływy powierzchniowe i nawet na terenach krasowych znaczna część spłynie do powierzchniowych cieków wodnych i zostanie odprowadzona z tego terenu. Musimy pamiętać iż jurajski zbiornik wód podziemnych zasilany jest przez infiltrację w głąb masywu wod opadowych, a tych jest mało.

2. Problem był by mniejszy gdyby nie:
- bardzo intensywna eksploatacja zbiornika przez człowieka. Woda używana jest nie tylko do celów spożywczych ale również gospodarczych.
- ryzyko przerwania warstw wodonośnych poszczególnych pięter podczas odwiertów i zabiegów wydobywczych. W naszym regionie to lej depresyjny związany z wydobyciem rud cynku i ołowiu w okolicach Olkusza (mimo iż złoża są w skałach triasowych).

Źródło "Spod Skały" i źródło przy ostatnim domu na ul. Piaskowej w Zdowie (droga do Dobrogoszczyc) jest od dawna nieaktywne, ale już główne źródła Białki w Zdowie-Młychach (Zdów-Piła) mają wydajność na oko równą tej z lat wcześniejszych.

_________________
JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę - usługi przewodnickie, wycieczki piesze, rowerowe po Jurze K-Cz; spływy kajakowe Pilicą, Liswartą, Nidą.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.
Towarzystwo Jurajskie


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 26 kwi 2020, 10:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 cze 2014, 20:40
Posty: 1185
Lokalizacja: Częstochowa
Dzięki Michale,mądrego zawsze miło posłuchać lub poczytać :idea:
niki napisał(a):
Chłopak z filmiku mówi bardzo rozsądnie, ale nawet na budowę zastawek na rowach melioracyjnych jest już za późno

Niki.na nic w temacie nie jest za późno.Te obecne rowy są suche bo służyły innym celom.W nich wody nie piętrzono aby wody zatrzymywać,ich zadaniem było jej odprowadzenie.Plan nawet taki jaki chcą wprowadzić obecnie Wody Polskie to działanie długofalowe,mówiąc krótko obliczone na lata,więc uważasz że w tym czasie nie będzie deszczy.W obecnym stanie trzydniowe opady owocują stanami alarmowymi na rzekach,powódź w 2010 też nagle nastąpiła po suchej wiośnie.
W tym wszystkim wkurza mnie bajka o miejscach pracy,oczywiście będą przez kilka lat podczas tej dewastacji i nie dla miejscowych,bo będą ją wykonywały firmy po przetargach z różnych rejonów kraju i świata.Nawet niejedna polska firma budowlana obecnie zatrudnia 40-60% auslanderów głównie z Ukrainy.Natomiast robotę przy utrzymaniu rowów melioracyjnych mógłby chyba wykonywać każdy miejscowy.Chodzi mi o"utrzymanie ruchu",przysłowiowy miejscowy chłop na komarku mógłby obskoczyć na polecenie gdy potrzeba zastawki i inne urządzenia,wykaszanie czy sezonowe prace też miejscowi mogliby wykonywać,przy betonowej zaporówce roboty nie znajdą.Tymczasem za trzynastą emeryturę cz 500+ ludziska łykają bez zastanowienia wszystko co włodarze głoszą jak pelikan śledzie :(


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 kwi 2020, 20:08 

Dołączył(a): 19 lis 2016, 14:09
Posty: 741
Cieszę się, że jesteś optymistą. Ja najprawdopodobniej zgubiłem gdzieś różowe okulary.
Uważasz, że nie jest za późno. Takie Twoje prawo.
Ja patrząc na zmiany klimatu zachodzące w ciągu ostatnich dziesięcioleci nie mam złudzeń.
Zresztą nie tylko o klimat chodzi. W ciągu zaledwie ćwierćwiecza liczebność ptaków zmniejszyła się o ponad połowę, a owadów o 80%. A przecież z natury to bardzo odporne organizmy.

Marianowski napisał(a):
uważasz że w tym czasie nie będzie deszczy.

Jakieś tam będą, ale przy stale ocieplającym się klimacie nie zmienią zasadniczo tendencji do stepowienia, a później pustynnienia całych subregionów.
W ciągu ostatnich 5 lat tylko 2017 rok charakteryzował się wystarczającym poziomem opadów. Pozostałe lata to pogłębiająca się posucha. Ostatnia powódź miała miejsce w 2010 roku, czyli już 10 lat temu! W ciągu minionego półrocza jedynie w lutym 2020 roku opady były powyżej normy. A parowanie jest coraz większe. Takie są smutne, ale jednak fakty.
Bilans wodny robi się coraz bardziej ujemny.
Działania o których mówił chłopak z podlinkowanego przez Ciebie filmu mogą jedynie nieco odroczyć w czasie zbliżającą się katastrofę. Spójrz na Biebrzę, Wisłę, czy Wartę. Poziom wody na początku wiosny jest w nich niższy, niż zazwyczaj pod koniec sierpnia.
Przedwczoraj byłem na nadwarciańskim polderze. Zastawki opuszczone, ale nie mają czego piętrzyć. W kanałach błoto.
Bobry, które w ostatnich latach zbudowały tamy na najmniejszych dopływach Warty wyprowadziły się z przeobrażonego przez siebie obszaru. To jednak zwierzęta ziemnowodne, a nie błotne. Ich praca poszła na marne. Zabrakło dopływu.
Wiele inwestycji hydrotechnicznych wykonanych w dużej mierze rękoma Ukraińców wygląda bardzo ładnie. Pachną nowością, europejskimi pieniędzmi, tylko nie wodą.
Stawy i starorzecza które powinny być naturalnymi rezerwuarami wody - częścią małej retencji - są puste, bądź wkrótce takimi się staną.
Cieszę się, że sytuacja na Jurze przedstawia się pod tym względem znacznie lepiej. Pytanie tylko jak długo?
Mam nadzieję, że nie odbierzesz mojego wpisu emocjonalnie. Można się przecież pięknie różnić :)
Poza tym to forum jest ex definitione dyskusyjne :D :wink:
Ja tymczasem wybieram się jutro rowerkiem w naturę. Jednym z naturalnych wskaźników zachodzących zmian są rośliny, które jako żywo przypominają biegacze stepowe. Spotykam je coraz częściej.
Zdaję sobie sprawę, że moje postrzeganie zmian jest bardzo wyostrzone. Wynika to zapewne z tego, że w centrum kraju opadów jest dwukrotnie mniej, niż na Jurze. A zmian o których piszę nie da się nie zauważyć.
Jeśli natura sama nie zechce odwrócić klimatycznego trendu będzie bardzo cienko.
I sucho.
Ale to tylko moje zdanie.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 kwi 2020, 20:20 

Dołączył(a): 02 lis 2011, 11:22
Posty: 1231
Niki - lepiej późno niż wcale! Liczebność owadów spadła o 80% - szkoda że nie much i komarów :wink: A ptaki co wcale nie takie odporne organizmy chyba że przyrównujesz je do płazów. Tak w ogóle to odszukaj te różowe okulary bo z takim nastawieniem jakie prezentujesz to jeszcze nam samobójstwo popełnisz :wink:


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 kwi 2020, 20:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2008, 16:03
Posty: 683
Lokalizacja: Zawiercie
Pozostaje mieć nadzieję że zmniejszająca się ilość opadów z każdym kolejnym rokiem jest przejściowa. Jeśli nie to dramat- żadna retencja, zbiorniki i zastawki nic nie pomogą, wody nie wytworzą, będzie źle, bardzo źle! Ciekawe gdzie się pochowali ignoranci do niedawna, zapalczywie negujący zmiany klimatyczne.
Na Jurze wcale nie jest lepiej niż gdzie indziej, przykro patrzeć na przyrodę walczącą o przetrwanie.

_________________
https://youtu.be/ygvS-PLYY_g
http://www.radoslawzeler.com


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 26 kwi 2020, 22:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 cze 2014, 20:40
Posty: 1185
Lokalizacja: Częstochowa
niki napisał(a):
Mam nadzieję, że nie odbierzesz mojego wpisu emocjonalnie. Można się przecież pięknie różnić

Spoko,emocje mnie ponoszą z innego powodu,jestem zdecydowanym przeciwnikiem zaporówek i tyle.Aby nie wyszło że jestem nie bo nie to przykład taki Poraj i całe rozległe tereny wokół tamtejszego zbiornika.Od dziesięciu lat zaczęło wysychać mnóstwo oczek,bagień i torfowisk,Od siedmiu 90% nie istnieje,a zbiornika już od piętnastu a może i więcej lat nie udało się napełnić do stanu jaki panował w latach dziewięćdziesiątych każdej wiosny.Doskonale widać ślad choćby na betonowych cyplach przy kładce z Natalina do Kuźnicy.Natomiast świetnie trzymają się przeróżne bagienka i oczka nieopodal rzeczki Ordonki.Jeden z takich podmokłych terenów o całorocznym jednakowym stanie wody może zobaczyć każdy jadąc pociągiem z Czewy w kier.Katowic,bo jest tuż przy stacji PKP w Natalinie.
I właśnie zgadzam się z Smarem że lepiej późno niż wcale,ale nie zaporowymi zakałami bo zamienianie wód płynących w śmierdzące stawy nigdzie na świecie nic dobrego nie przyniosło,pomijając już fakt że rzeki ledwie płyną.Od połowy lat 90 tych w wielu stanach USA tam gdzie się da tamy są likwidowane,Austrii i Niemczech czy Skandynawii też,więc tu się nie da wyciągnąć wniosków tylko iść w zaparte a potem za jeszcze większy szmal renaturyzować tak jak obecnie robią to bogate kraje.Oni gdy stawiali swoje za bardzo nie mięli skąd czerpać doświadczeń w tamtych czasach,ale nasi spece niestety są nie reformowalni. :(
Niki,powódź z 2010r to była po tej na Odrze bardzo wyjątkowym wydarzeniem,ale takich dwu,trzy dniowych opadów powodujących spore zaniepokojenie służb i ogłaszanie alarmów było trochę w różnych częściach kraju,i wtedy takie rowy są potrzebne,bo w takiej formie jak teraz to właśnie są tylko powodem tych natychmiastowych wezbrań.
Radek napisał(a):
Ciekawe gdzie się pochowali ignoranci do niedawna, zapalczywie negujący zmiany klimatyczne.

Radku,niektórym się nie dziwię bo ciężko jest znaleźć rzetelne opracowanie w temacie,a jak już się trafia to zdarza się że natychmiast podpinają się różni producenci itp.związani z tzw.eko technologią.I wiesz że wtedy można różnie na to spojrzeć.Znam i takich którzy mówią że cieplej to chyba nie tak źle.więc chyba wiesz jaka jest świadomość.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 kwi 2020, 07:25 

Dołączył(a): 02 lis 2011, 11:22
Posty: 1231
@Marianowski - zgadzamy się co do "małej retencji" ale nie rozumiem czemu jesteś przeciwnikiem tej "dużej". Jedna drugą uzupełnia. Tylko należałoby zmienić podejście do dużych zbiorników. Zamiast być "śmierdzącymi stawami" niech stoją przez większość czasu prawie puste i czekają na falę powodziową spowodowaną ulewami do których coraz częściej dochodzi


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 kwi 2020, 10:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 cze 2014, 20:40
Posty: 1185
Lokalizacja: Częstochowa
Poldery piękna sprawa ale jest sporo przykładów że dla naszych urzędników są nie do przyjęcia.Był taki program w Kotlinie Kłodzkiej,powstawał w czasach gdy wodą Kłodzko potężnie oberwało.Zaczęto w końcu projekt realizować,ale będzie jak będzie: http://www.flyfishing.pl/mainforum/msg. ... ytype=full
Dlatego nie wierzę w poldery w Polsce...
To jeden z przykładów jak włodarze odwracają przysłowiowego kota ogonem.
Elektrownie wodne itp.to ściema,doskonale wiesz że bez jądrowej elektrowni Polska nie może liczyć na energetyczną niezależność więc zamiast topić kasę w wodzie niech się w końcu zakręcą w tym kierunku.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 kwi 2020, 10:23 

Dołączył(a): 02 lis 2011, 11:22
Posty: 1231
Marianowski napisał(a):
...
Elektrownie wodne itp.to ściema,doskonale wiesz że bez jądrowej elektrowni Polska nie może liczyć na energetyczną niezależność więc zamiast topić kasę w wodzie niech się w końcu zakręcą w tym kierunku.

Nie jestem wrogiem jądrowej (tzn. nie boję się jej ;-)) ale to też jest złożony temat - kiedyś podyskutujemy w "terenie". Dodam tylko - już lekko humorystycznie - że jądrową możesz wybudować tylko koło wielkiego zbiornika wody (patrz: awaria w Fukuszimie) a najlepiej koło dwóch zbiorników połączonych elektrownią szczytowo-pompową (patrz: czeskie Dukowany lub... nasz projekt atomówki w Żarnowcu) ;-)


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 kwi 2020, 11:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 cze 2014, 20:40
Posty: 1185
Lokalizacja: Częstochowa
smar napisał(a):
. Dodam tylko - już lekko humorystycznie - że jądrową możesz wybudować tylko koło wielkiego zbiornika wody (

:D Dlaczego humorystycznie,uważasz że założenie kłóci się z tym co do tej pory napisałem :) :?:
W takim przypadku niestety cel uświęca środki ale ta(elektrownia) chyba nigdy nie powstanie bo trzeba uruchomić mnóstwo ludzi którzy dziś raczej posłuchu nie mają,lepiej snuć plany o fermach wiatrowych na Bałtyku itp.nie biorąc absolutnie pod uwagę fachowych opinii że nasz przesyłowy system energetyczny działa z południa na północ nie odwrotnie.
Nadal żyjemy w fajnym kraju,tylko nie wiadomo czy wypada się z tego śmiać...


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 maja 2020, 15:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 cze 2014, 20:40
Posty: 1185
Lokalizacja: Częstochowa
Na Zieloną Górę
Można tam dotrzeć na różne sposoby,większość podjeżdża samochodem by pospacerować rezerwatowymi ścieżkami,nie dziwne bo umożliwia to świetny leśny trakt od ul.Legionów w Czewie,albo polna szeroka dojazdowa droga od Kusiąt do pobliskich dwóch posesji.Przy głównej drodze w Kusiętach nie zorientowanych zaprasza też trudna do przeoczenia tablica,więc niedzielnych zmotoryzowanych turystów w pogodne wolne dni tam dostatek.
Jednak ja postanowiłem pójść pieszo i zupełnie inaczej,rozpocząłem od końcowej pętli linii MPK nr31.Z Kręciwilka do rezerwatu daleko,ale po sporej części dnia spędzonym na tyłku przed rozdzielnią marsz nawet leśnym asfaltem jest wielką frajdą.I tak po kilku minutach docieram do torów kolejowych,większość z nich jest torami przetokowymi,taka pokaźna rozrządownia dla huty i innych zakładów w okolicy.Dawniej zanim tow.Gierek wybudował kawałek na północ stąd wiadukt tędy biegła DK.i trasa linii 58 i 58bis.To była atrakcja gdy w upalne lato stłoczeni w autobusie ludzie podziwiali balet wagonów w te i wewte aż ustąpiły pola(bywało niekiedy że po 40-tu min.) i szlabany poszły w końcu w górę.Kto jeszcze to pamięta.
Dzisiaj po szlabanach śladu brak,asfalt kończy się pozarastany,a remonty kolejowe również zatarły jego istnienie między torami.
Załącznik:
DSC_0723-900x675.JPG
DSC_0723-900x675.JPG [ 215.25 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Po drugiej stronie droga w całkiem dobrym stanie funkcjonuje,chętnie korzystają z niej rowerzyści,samochodów też nie brak.Dalej skorzystam właśnie z tego asfaltu,bardzo późne popołudnie to i samochodów minęło mnie dosłownie kilka.Docieram do miejsca gdzie dawniej był przystanek autobusowy,to tu w upalne dni wylegały z autobusu na pobliski zalew tłumy.Kawałeczek od przystanku po ostrym zakręcie DK.wiodła do Olsztyna,ja dziś poszedłem kawałeczek dalej prosto asfatem w stronę Kusiąt.Sto metrów od zakrętu przy drodze był niewielki leśny parking,dziś nie do odnalezienia na mapach ale nadal w ten sposób miejsce wykorzystywane,to tu włączam nawigarkę OsmAnd i zapisywanie śladu.
Załącznik:
osmmap-900x506.jpg
osmmap-900x506.jpg [ 53.69 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Postanowiłem że spróbuje tam dotrzeć tak jak robiliśmy to dawniej,stara paczka z Rakowa i okolic.Przyciągnęła mnie tu wczoraj ciekawość jak po 30-35-ciu latach te miejsca wyglądają,czy ścieżki niegdyś intensywnie przez ludzi wykorzystywane(gdy docierał tu autobus) jeszcze istnieją :?: ,ale po kolei.
Tuż za parkingiem intensywnie biło źródło,kilka wywierzysk.Zapuszczali się tu często plażowicze znad odrzykońskiego zalewu by czerpać wodę bo w Beczce (taki kiosk) nad zalewem browarka i zimnych napojów często brakowało.Dzisiaj już suche ale odcisnęły wyraźny do dziś ślad.
Miejsce bijących wywierzysk.
Załącznik:
DSC_0732-900x675.JPG
DSC_0732-900x675.JPG [ 242.18 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

i ciągle wyraźny ślad krętego strumienia.
Załącznik:
DSC_0729-900x675.JPG
DSC_0729-900x675.JPG [ 249.02 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Znalezisko archeo potwierdzające bytowanie w tym miejscu spragnionych czerpaczy z epoki.
Załącznik:
DSC_0739-900x675.JPG
DSC_0739-900x675.JPG [ 252.88 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Z tego miejsca na Zieloną wiodła wygodna ścieżka,dziś już tak łatwo nie jest,coś tam się rysuje,kluczy między drzewami,powoli tracę nadzieje ale wreszcie trafiam na przyzwoity leśny dukt,jak za starych dobrych czasów.
Załącznik:
DSC_0745-900x675.JPG
DSC_0745-900x675.JPG [ 261.17 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Przeprawa przez tory,po kompleksowym remoncie zwana Protezą koniecpolską.Rozglądam się w obie strony,ale nie dla bezpieczeństwa,szukam pozostałości po stacyjce"Kusięta las",jednak remont o którym wspomniałem absolutnie zatarł ślady jej istnienia.Była swego czasu doskonałą alternatywą dla autobusu.Ale z Rakowa często na Zieloną docieraliśmy pieszo,do dziś kumpel twierdzi że "Zielonka to na Rakowie jest" :mrgreen:
Za torami leśnych duktów nie brak,na moje oko niektóre z nich to p-pożki,inne maja charakter chłopskich leśnych dróg.Niby nic wielkiego,ale przecinają naprawdę śliczne jeszcze młode ale już wysokie lasy mieszane,nie brak w nich buków,większość"płaskich" lasów na Jurze to sosna,sosna i sosna.Miła odmiana.
Załącznik:
DSC_0753-900x675.JPG
DSC_0753-900x675.JPG [ 241.99 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Załącznik:
DSC_0754-900x675.JPG
DSC_0754-900x675.JPG [ 255.48 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Wreszcie trafiam na ścieżkę,tą właściwą,od zawsze stanowiła końcowy odcinek prowadzący do rezerwatu,wpada wprost na SOG.
Załącznik:
DSC_0758-900x675.JPG
DSC_0758-900x675.JPG [ 252.83 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

W leśnym runie też żywo,soczysta zieleń po deszczach wokół.Obficie kwitną poziomki,zwiastun ich letniego urodzaju :?:
Załącznik:
DSC_0759-900x675.JPG
DSC_0759-900x675.JPG [ 147.51 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Wybierając się w te okolice liczyłem że poczuje woń leśnych konwalii,ale te jakoś ciągle nie śmiało"zagadują",ale minąłem ich bardzo liczne i czasem niezwykle rozległe kolonie.Może za tydzień.
Załącznik:
DSC_0748-900x675.JPG
DSC_0748-900x675.JPG [ 190.55 KiB | Przeglądane 1168 razy ]


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 maja 2020, 15:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 cze 2014, 20:40
Posty: 1185
Lokalizacja: Częstochowa
Jest szlak który prowadzi mnie coraz wyżej,krajobraz momentalnie się zmienia,buki znacznie okazalsze,nie brak ich również na podłożu.
Załącznik:
DSC_0764-900x675.JPG
DSC_0764-900x675.JPG [ 255.31 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Załącznik:
DSC_0765-900x675.JPG
DSC_0765-900x675.JPG [ 243.89 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Buczyna wysoka,okazała,korony pełne świeżozielonych liści i ptactwa śpiewającego,pod kronami gęstymi lekki nastrojowy półmrok.Diabelskie kowadło wiosna schowała,tylko zimą ten klasyk pokazuje się cały.
Załącznik:
DSC_0768-900x675.JPG
DSC_0768-900x675.JPG [ 231.91 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Nieopodal inny charakterystyczny ostaniec sterczący tuż przy podnóżu szczytowej formacji skał.
Załącznik:
DSC_0773-675x900.JPG
DSC_0773-675x900.JPG [ 218.8 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Schronisko skalne.
Załącznik:
DSC_0780-900x675.JPG
DSC_0780-900x675.JPG [ 218.3 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

W przeszłości służyło jako komfortowy naturalny hotel,wystarczył śpiwór,gaz i lampka.Do dziś z uśmiechem na twarzy wspominam jak kumpel do narzeczonej zdziwionej że tu kimamy powiedział "przecież to ma więcej metrów kwadratowych niż moja kawalerka"
Załącznik:
DSC_0782-900x675.JPG
DSC_0782-900x675.JPG [ 207.08 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Schodząc w dół postanowiłem odwiedzić łąkę na skraju południowym rezerwatu,ciekawy co obecnie z niej ujrzę.Niestety po panoramie jaka stąd się rozciągała pozostało tylko piękne wspomnienie i żal.
Znalazłem maleńką lukę w drzewach przez którą widać Górę Biakło (w środku fotki).Brakło kózek i owieczek,rządzą sosenki i brzózki.
Załącznik:
DSC_0796-900x675.JPG
DSC_0796-900x675.JPG [ 143.4 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

I jeszcze dukt o którym wspomniałem na początku
Załącznik:
DSC_0797-900x675.JPG
DSC_0797-900x675.JPG [ 209.71 KiB | Przeglądane 1168 razy ]

Już ruszyłem ostro z buta z zamiarem dotarcia do Góry Ossona,ale po spojrzeniu na komórę uświadomiłem sobie że dotrę tam po zmroku.Tam gdzie pięknie czas szybko mija,nawet nie przypuszczałem że tak szybko trzy godziny minęły.Ossona zostawię na później i też na Forum coś o tej górce skrobnę.
Tam gdzie przyjemnie czas płynie szybko,będę w rejony te częściej zaglądał,szkoda tylko że ludzie z którymi byłoby co powspominać są niemal wszędzie na świecie,tylko nie tutaj...
ps.Darujcie jakość zdjęć bo z telefonu.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 maja 2020, 21:28 

Dołączył(a): 18 wrz 2012, 16:22
Posty: 2870
Lokalizacja: Łeba
Ale Ci tej wolności zazdroszczę.....

_________________
Gutta cavat lapidem non vi sed saepe cadendo
www.bezmiejsca.pl


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 14 maja 2020, 09:21 

Dołączył(a): 19 lis 2016, 14:09
Posty: 741
Marianowski napisał(a):
ps.Darujcie jakość zdjęć bo z telefonu.
Zdjęcia zupełnie w porządku, szczególnie skał i schroniska. Nie musisz za każdym razem taszczyć aparatu. Ale najważniejsze, że czytelnicy mają okazję zobaczyć aktualny stan rezerwatu i dowiedzieć się przy okazji czegoś nowego.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 maja 2020, 09:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 cze 2014, 20:40
Posty: 1185
Lokalizacja: Częstochowa
Rybaku,czego tu zazdrościć,jaka wolność skoro nic konkretnie nie da się zaplanować :?:
Robię coś dla klienta,zadanie w danym dniu zazwyczaj kończy się gdy czegoś w sposób nie przewidywalny braknie i wtedy zostaje trochę czasu do końca dnia.Po drodze do domu kilka telefonów/zamówień by dalej robotę ciągnąć i wreszcie ją zakończyć.Telefon do ukochanej po którym wiem że idę sam,w sklepie zakup browarka plus paczka papierochów na drogę i wio.
Wolność to miałem w czasach o których wspominałem w relacji,nic się nie planowało a jeździło się wszędzie.Spotkało się kilku kumpli i kumpelek na osiedlu np.w piątek i za godzinę z śpiworami i całym potrzebnym ekwipunkiem wszyscy meldowali się na ustalonym przystanku MPK,PKP czy PKS,tak wyglądał początek każdego łykendu który kończył się niedzielnym wieczorem.
Ustrój był tępy,ale nam jakoś nie przeszkadzał by zadowolenie z życia czerpać ile się da,dlatego będę te chwile miło pamiętał do końca życia,podobnie jak życzliwość przypadkowo spotykanych ludzi.
Paradoksalnie stwierdzę że wtedy to była wolność


Gora
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 76 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Teraz jest 07 sie 2020, 22:18


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkownikow i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątkow
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postow
Nie możesz usuwać swoich postow
Nie możesz dodawać załącznikow

Szukaj:

Zgodnie z nowelizacją prawa telekomunikacyjnego informujemy, iż forumjurajskie.pl w celu zapewnienia pełnej funkcjonalności używa pliki cookies.
Więcej informacji na ten temat w linku: Polityka prywatności


Strony współpracujące:

JuraPolska    Towarzystwo Jurajskie    Jurajska Informacja Turystyczna    Jura-Pilica.com    Związek Gmin Jurajskich

Jaskinie Jury    Jurajska Strona Alferka    Ojcowski Park Narodowy - informator turystyczny

it-jura.pl    Jurajski Serwis Turystyczny    jura.eko.org.pl   Informator Turystyczny Ojcow.pl   JuraInfo.pl - noclegi na Jurze


Wydawnictwo

Zamek

Towarzystwo

Kajakiem

Sklep Arsenał

Jura Paintball Silesia

JuraInfo.pl - noclegi na Jurze

Malamuty w Potrzebie


ForumJurajskie.pl służy pogłębianiu wiedzy o Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, oraz okolicznych regionach m.in. Obniżeniu Górnej Warty, Jurze Wieluńskiej, Progu Lelowskim, itd.
Poruszane jest tu całe spektrum zagadnień związanych z historią, etnografią, kulturą, środowiskiem przyrodniczym, oraz turystyką i krajoznawstwem obszaru Jury Polskiej.
Możesz zaprezentować jurajskie zdjęcia, zapytać o bazę noclegową, wybrać najciekawszą trasę wycieczki, czy też dowiedzieć się o mniej znanych miejscach.

Właściciel ForumJurajskie.pl / JuraPolska nie bierze odpowiedzialności za treści zamieszczane na forum przez użytkowników,
jednocześnie zastrzega sobie prawo do usunięcia wpisów naruszających zapisy regulaminu forum.
Kontakt z administratorem forum - zobacz tutaj.

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL