Zima dwie dekady temu (4.01.2004r.), a dokładnie ambitny wyjazd by rowerem pojeździć po okolicach Doliny Wodącej i Udorki. Jednak śniegu okazało się zbyt dużo by jeździć i skończyło się na zamku oraz wędrówce po Koloni Dobra.
Pierwotnie fotorelacja była na pierwszej wersji Forum Jurajskiego. Niestety padła baza danych i nie dało się odtworzyć, szkoda bo sporo ciekawych rzeczy z początku funkcjonowania forum przepadło.
Fotorelacja zamieszczona na serwerze w styczniu 2024r.,
podobnie jak wszystkie archiwalne relacje raczej uboga w opisy, a zdjęcia bez obróbki tzn. "przeleciane" z automatu w SilkyPix.
Więc po co skoro bez opisów, trasy itp? - by udokumentować zmiany zachodzące w krajobrazie, by pamięć wspomóc...
Fotki z Canon A60

Niedokończona super hiper inwestycja pt Jura Park - miało być San Francisco, a obecnie szumi las ;)

jw.
Swoją drogą wkopali się w warstwę z genialnie zachowanymi skamieniałościami.

Kiedyś to były zimy ;) - droga przez Śrubarnię

Grochowiec Wielki

Grochowiec Wielki

jw.

Widok z Grochowca, Łysa Pałka jeszcze łysa, Straszykowe też ładnie widoczne

jw. tylko nieco bardziej na południe.

W Smoleniu pod zamkiem ambitnie wywlekam rower i w dół Doliny.
Swoją drogą nie mogę sobie przypomnieć czy z Ryczowa byl już wtedy asfalt do Złożeńca?

Pod zamkiem tablic ci u nas dostatek.

Wodąca nie przetarta, śniegu zbyt wiele i rozsądek, lenistwo znaczy, odwrót nakazał. Skończyło się na symbolicznym kółeczku pod Biśnik i wyciąg.

Wyciąg w Smoleniu

Widok spod wzgórza zamkowego

Zamek Pilcza w Smoleniu w czasach pełnej dzikości :)

Klimat obłędny, szkoda że na wieżę wtedy wejść się nie dało...
Kto by pomyślał że tam gdzie kupa kamieni zaraz w cienkiej warstwie gleby szczątki dwóch wojaków z Wielkiej Wojny spoczywają.

Nawet się jakieś słoneczko próbuje przebić

Zamek Pilcza

Najbardziej klimatyczne z Orlich Gniazd, charakterem zbliżone do zamków Dolnego Śląska

Widok na zamek górny z dość emocjonującym wejściem po gibających się klamrach, lub trawersem pod stołpem.

Pogoda się poprawiała to jeszcze skok na drugą, północną, stronę tektonicznej Doliny Pilicy i na spacer w okolicach działki na Koloni Dobra

Dzikie pola na Koloni, obecnie teren przywrócono do uprawy lecz niestety w postaci dużych monokultur.

Jedyne dla 2 zamieszkanych wtedy domów źródło wody. Wspólna studnia w Koloni Dobra (za lasem), musieli do niej kilkaset metrów przejść leśną drogą.

Nad studnią dorodny kasztanowiec z małą kapliczką

Powyższy dom był wtedy zamieszkany, czy też czasowo zamieszkany.

W świerkach sowy mieszkały, jabłka i śliwki pyszne, niestety wielką gruszę na miedzy rosnącą (tu dowolne obraźliwe słowo) wycieli :(

Hen na końcu świata, znaczy 3km lotem ptaka od Rynku w Pilicy.

Dzielny wóz, co jak co ale na śniegu radził sobie doskonale.

Zostało jeszcze zjechać stromą kamienisto lessową drogą w Dolinę Pilicy.
Powrót do spisu wycieczek »»»