Jak co roku, choć teraz o parę tygodni wcześniej, nocleg nad brzegami Warty w stałym miejscu. Może nie najlepsze zejście do wody, ale za to spokój i zero towarzystwa czy to komarów, czy to podchmielonych imprezowiczów...
Grupa spływała na dwa dni Liswartą z Dankowa i kończyła w Wąsoszu nad Wartą, a ja zamiast wracać do domu zostałem nad rzeką.
Fotki z poprzednich w relacjach:
23' i
24'
Foto z Sony TX30 przepuszczone przez SilkyPix

Specjalnie pojechałem w sobotę dużo wcześniej (droga z Cz-wy przez Kamyk rozkowana) a w Dankowie już się tłoczno o godz. 8 robiło...

Nad Doliną Liswarty zboże się złoci i już pojedyncze pola zżęte

Na wyższych brzegach piach ledwo porośnięty macierzanką, rozchodnikiem i innym tego typu zielskiem, stąd komarów zero

Są i goździki

Pierwsza letnia kąpiel, w tym miejscu akurat Warta dość głęboka i wartka.

150m od stałej miejscówki

Ognisko nad samą wodą być mus

jw. lecz następnym razem wezmę sobie jakieś siedzisko i talerzyk choć.

Niedzielny wczesny poranek

Widok z mostu drogowego w Wąsoszu po godz. 13 - poczekałem jeszcze około 1,5h, potem kolejną godzinę z hakiem aż wszyscy dopłyną i załaduję sprzęt. Kierowcy odwiezieni do Dankowa, powrót nieco w kółko przez Panki, Blachownię i Poczesną, a potem mycie sprzętu i nieco przed godz. 21 można dzień zakończyć...
Powrót do spisu wycieczek »»»