Najpiękniejsza rzeka w szeroko pojętej okolicy Jury - powtórka pływania z
połowy kwietnia
W zacienionych miejscach, a tych nie brakuje, było super chłodno i orzeźwiająco. Na słońcu już mniej przyjaźnie, jednak i tak inny świat w porównaniu do terenu poza korytem Białki Lelowskiej. Wody więcej niż w kwietniu, choć z mostu wydawało się że ciąganie będzie. Łącznie ok. 8km i 2h 10 min nieśpiesznego płynięcia pod prąd od młyna w Białej do mostu drogowego w Lelowie i powrót z nurtem.
Komercyjnie wypożyczamy na Białkę kajaki, ale raczej jedynki (dwójkami też się da, ale wysiłku wymaga to sporego) i koniecznie trzeba mieć na uwadze iż dalszy bieg to liczne zwałki, gęsta trzcina i wyrypa.
Zapraszamy na www.kajakiempopilicy.pl

Start przy młynie w Białej Wielkiej / Bogumiłku

Pod prąd pod mostem koło pałacu Zwierkowskich

Wody więcej to i pod prąd łatwiej płynąć

Kryształ a pod nim piasek i kredowe kamienie

Miejscami dość głęboko a zdaje się dno na wyciągnięcie dłoni

:)

Odcinek jest przeczyszczony ze względu na regularne spływy pontonowe, jednak zrobione to z głową i Białka nie straciła swego charakteru

Momentami trzeba nieco wioslem pomachać, oczywiście płynąc pod prąd tak by ustawić się sensownie.

Takie kajakarstwo w ciszy wśród drzew na czystej wodzie to jest to

Pod mostem DW794 zawracamy i teraz już z nurtem w dół rzeki.
Pisalem już wcześniej - widoczne na fotach żółte i pomarańczowe Nifty385 to inna liga względem czerwonych. Jakość wykonania/spasowania, oraz sam polietylen klasa sama w sobie.

Pięknie jest

Białka nie jest kanałem, ale też i trudności nie ma na niej najmniejszych

No i już koniec.
Dalej oczywiście da się płynąć aż do ujścia, jednak jest to odcinek już dużo trudniejszy, a od Wąsosza strasznie trzciną zarośnięty.
Powrót do spisu wycieczek »»»