
Sezon 2025 rozpoczynamy 1 maja na Pilicy od Maluszyna :)

Pilica w Sudzinku na jednym z przyjemniejszych zakoli

jw.

Nadplilczańskie łąki

Bobry działają

Wody tak bardziej jak pod koniec sierpnia.
Później maj/czerwiec w tym roku bardziej typowe bez upałów i ze sporą ilością deszczy wodę w rzekach trzymały na porządanym poziomie.

Poniżej Krzętowa

Żebrówka w Bonowicach.
Duży przeskok do połowy czerwca i pierwszego a zdaje się też i ostatniego w tym sezonie spływu Krztynią. Na tę rzekę puszczę tylko znaną grupę, albo i nie puszczę bo po co później wysłuchiwać że trudno, przenoski z ciężkim wyjściem z rzeki, pokrzywy, wody nie ma, itp. 7h 15km jedynkami to nieco długo...

Krztynia ze skarp w Tęgoborzu

Droga ku Krztyni

Mostek w Tęgoborzu

Krztynia poniżej stawów

Łąkietka spalony młyn i most CMK nad Pilicą

Parę dni później przy średniej pogodzie Pilica od Szczekocin

Spore wycinki między Łąkietką a Gródkiem, zresztą od strony Tęgoborza też.

Jakiś orlik

W połowie czerwca na spływ Stowarzyszenia dla Gminy Włodowice zbieramy futrzaka, który pół na pół moczył się w wodzie i suszył futro na słońcu. No a potem w czasie ogniska żebrała po całości...

Na brzegu Pilicy

Goździki na skarpie gdzie brzegówek było multum

Kicia vs krzętowska krasula. Swoją drogą zmyślana "bestia" - jako jedyna z kilku sama poszła nad wodę i na przystań gdzie w cieniu trawa nieco bujniejsza. Po początkowym zainteresowaniu i lekkim cykorze psica olała temat i poszła spać w cieniu, a krowa wróciła do swoich.

Upalna końcówka kalendarzowej wiosny w Sudzinie

jw.

mam tam koło rzeki fajną miejscówkę z totalnym spokojem i cieniem :)

Typowa roślinność na wyższych piaszczytych brzegach

Nad Czarnę Włoszczowską

Na poczatku lata w Krzętowie poziom wody niski, bardzo bardzo niski.

Danków i start 2 dniowego spływu Liswartą

Kajaki na Zalewie Dzibice dla harcerzy z bazy w Kostkowicach

jw.

jw.

Mimo prognoz dość niekorzystnych pogoda się utrzymała przez cały dzień :)
***
Białka Lelowska poniżej Wąsosza to zwarte trzcinowisko z "torem wodnym" na szerokość kajaka i gęstą trzciną. Na fotce rzeka po lewej, za to między Lelowem a Wąsoszem (ok. 11km trudnej ale uroczej i krystalicznej rzeki) jest super i naprawdę lepiej te ostatnie 3km sobie w sezonie wegetacyjnym odpuścić.

Koniec jest przed samym Koniecpolem (ok. 14km od Lelowa) na wysokości stawu, acz jedna załoga uciekła i wyciągałem ich już z Pilicy przy koniecpolskiej farze.
***

W niedzielę o poranku o dziwo w Popowie nad Liswartą dość pusto.

Super Warta, dwa tygodnie temu nocowałem na brzegu dwa zakręty dalej, wody dalej bardzo mało i zdecydowanie cieplejsza niż poprzednio.

Płyną, ale to jeszcze nie Ci na których czekam

Wąsosz nad Wartą, jedna grupa już dotarła, druga/duża tradycyjnie dopłynęła późno. Zasadniczo wyszło na plus bo wracałem tocząc się powoli boczkiem przez Ostrowy, Rudniki, Mstów przy niskim przedwieczornym letnim słońcu i aromacie dojrzałego zboża:)
***

Początek sierpnia - lekkie zaskoczenie na "plaży" w Maluszynie, dawno takiego stanu Pilicy nie widziałem...

Pilica poniżej Krzętowa

Na przystani w Krzętowie zazwyczaj o około 80cm wody mniej

Sudzinek, Woda dalej wysoka i niesie przyjemnie.
Ostatnie 3 dni spędziłem z bardzo sympatycznymi, rozsądnymi ministrantami i ich super opiekunami. Dwa dni wędrowania po jurajskich szlakach oraz spływ kajakowy Pilicą. Tego ostatniego szczerze mówiąc nieco się obawiałem, okazało niesłusznie bo grupa bardzo ale to bardzo "ogarnięta" :)

Start na plaży w Sudzinku i przed nimi ok. 14km do Krzętowa. Grupa startuje a ja galopem do pobliskiego Sudzina gdzie z trudem ale ostatecznym sukcesem wyrywam spod mostu zaklinowane dwa duże konary dzięki czemu bez stresu można płynąć.

Przystań w Krzętowie gdzie od dwóch lat już regularnie kończymy spływy. Wcześniej zazwyczaj gdzieś na brzegu kilkaset metrów w górę rzeki.

Godz. 15:30 - sprzęt spakowany i można wracać z tradycyjnymi zakupami w koniecpolskiej Biedronce.
Spory kontrast względem minionej soboty kiedy kajakarze startując po 10 dopłynęli do mety o 19:30. W domu, łatając po drodze dzięki uprzejmości jednego z koniecpolskich wulkanizatorów koło, dotarłem po ciemku, a w niedzielę skoro świt przed wycieczką myłem kajaki...
***

Woda na Pilicy opadł do stanów typowo letnich i na progu w Maluszynie prawą stroną trzeba
Jak co roku w okolicach połowy sierpnia spływ dla młodzieży jednej z fundacji przebywających na jurajskim letnim obozie

Meandry Pilicy w okolicach Sudzina

Krótki postój techniczny

Na Pilicy

Jest i zabezpieczenie ratowników WOPR

"Ogon" dzielnie goni resztę

Wzmocniony mostek w Bobrownikach.
***

Łysaków, gdzie kończy się ciekawy choć wymagający odcinek Górnej Pilicy i zaczyna kanał z licznymi jazami ciągnący się kawał za Koniecpol. Ogólnie przez cały sezon na górnej Pilicy/Krztyni byłem może z 6 razy z czego 2 już we wrześniu.
Sierpniowy długi weekend nad Pilicą od rana do wieczora. Poza odcinkami Maluszyn - Krzętów - Przedbórz w ramach odmiany wpadła też Górna Pilica na długim fragmencie Szczekociny - Łysaków. Wody coraz mniej...

Pilica za progiem w Łysakowie.

Krzętów - czekamy na ostatnie kilka kajaków, a psisko raz w cieniu raz na słońcu.

Krzętów godz. 19 - sprzęt spakowany i można się zwijać do domu.
***

Ostatni dzień wakacji, widać już zbliżającą się jesień
***

Pilica poniżej Bobrownik.
Piękny dzień na pożegnanie lata i sezonu kajakarskiego nad Pilicą. Niestety mimo super pogody modliszek nie znalazłem, ale i tak było milutko.
Oczywiście jak będą chętni to i w środku zimy, jak nie raz nie dziesięć w ubiegłych latach się działo, kajaki wypożyczymy
Powrót do spisu wycieczek »»»