Miałem pojechać rowerkiem do Nagłowic, ale wietrzysko na otwartej przestrzeni średnio zachęcało i padło na piesze "królestwo bobrów".
W lesie gorąco już od długiego czasu a mimo to w wielu miejscach bagienka dalej przymarznięte. Ma to plusy i minusy szczególnie kiedy lód pęka ;)
Niestety miałem tylko teleobiektyw a tam trzeba szerokiego szkła. Nna www/blogu są zdjęcia z tego obszaru, trzeba pokopać tylko.
Foto z Samsung GX10 i telefomu przepuszczone przez SilkyPix

foto z tel.

foto z tel. - tylko na fotce wygląda paskudnie, w naturze coś ślicznego

Woda klar a na dnie piasek i drobny żwir. Przy samych źródłach piaskowce kwarcytowe i pojedyncze eratyki.

Leśna struga

Bobry piętrzą tu wodę przemyślnie

Praca wre

foto z tel. - bobrze bajoro zamarznięte.

W tym kompleksie leśnym doskonale czują się nie tylko bobry ale i wilki. Są stale obecne, odchodów spore ilości. Na tej fotce wilcze kupsko z kośćmi i połowa żuchwy bobra, druga część leżała metr dalej. Oczywiście to nie wilk ją wydalił, ale spora szansa iż bóbr został przez szarego zjedzony.

Większość odchodów na leśnych duktach jako znakowanie rewirów, ale te trafiłem na środku bagienek z dala od jakiejkolwiek ścieżki. Co dość intrygujące nie trafiłem nawet na starsze kości kopytnych (znaczy miednica i parę kręgów ale raczej sprzed kilku lat), a szare jedzą sporo.

Trafił się i zrzut jelenia - wiekowy, bardzo wiekowy 12-tak. Oczywiście został w lesie, szkoda że nie znalazłem go jak byłem tam 2 lata temu, a dosłownie przeszedłem max 10m obok.

Trzmiel na wawrzynku w suchej aureoli ;)

Huba

Myszołów

Na suchych garbach ogromne ilości przylaszczek, w kwietniu dochodzą jeszcze zawilce i wiele innych a łęgi nabierają kolorów i życia

Postrzępiony motyl na wawrzynku

I jeszcze raz wawrzynek. U mnie pod kuestą jakieś bardziej pachnące rosną.
Powrót do spisu wycieczek »»»