Całkowicie nieplanowana "wycieczka", a dokładniej wyjazd rowerem do najbliższego miasta po olej przekładniowy do tylnego dyfra w samochodzie. To pierwszy "dłuższy" przejazd rowerem od początku tych niemiłosiernych upałów, które goszczą u nas już chyba ponad 20 dni. Już się pogubiłem od kiedy tak grzeje, czy było dłuższe ochłodzenie, ale chyba nie, w każdym razie w rzekach woda niknie w oczach a codzienne temp. rzędu 33-35stC w dzień i 20stC w nocy na dłuższą metę nie są przyjemne. W każdym razie jak dla mnie jeździć rowerem się nie da, a nad Pilicą krajobrazy coraz bardziej od suszy płowe się robią i drzewa na potęgę liście tracą. Jadę kilka minut po godz. 8, wracam pod niecałych 4,5h i to wracam ciągnąc się noga za nogą bo słoneczko wysysa całą energię...
Dystans 91km
Włodowice - Zawiercie - Łazy - Ząbkowice - Dąbrowa Górnicza (centrum) - Strzemieszyce - Okradzionów - Niegowonice - Zawiercie - Włodowice

Mapa wycieczki, link do
mapki on-line na GPSies (nie jest to track GPS, jedynie schematyczny zarys)

Ścieżka między Rudnikami a Zalewem Rak, czyli stałą trasą do przez Zawiercie i drogę kolejową do Łaz.

Kładka w koło stacji kolejowej w Łazach.

Samotne gospodarstwo przy wąskim asfalcie między Głazówką a Wiesiółką, dalej jak podczas
niedawnej wycieczki do Siewierza przez Dolinę Mitręgi do Chruszczobrodu.

W Chruszczobrodzie wygląda że remont mostku powoli ku końcowi się ma. Dalsza droga to cały czas główną do Ząbkowic skąd bokiem koło Pogorii na Gołonóg. Ze względu na ograniczenie związane z remontowanym mostkiem i skierowaniem ciężarówek innymi drogami na Zawiercie jechało się całkiem przyzwoicie.

Dąbrowa Górnicza Gołonóg.
Dalej szybko do centrum na ul. Królowej Jadwigi, krótkie poszukiwanie sklepu, zakupy i w drogę powrotną.

Dąbrowa Górnicza, Huta Katowice.
Tu uciekam na drogę biegnącą +/- wzdłuż torów do Okadzionowa którą już dawno temu miałem ochotę się przejechać.

Dąbrowa Górnicza Strzemieszyce Małe - typowa dla Zagłębia i Doliny Górnej Warty droga brukowana klinkierówką.

Industrialne Strzemieszyce - taśmociąg od linii LHS do Huty.

Zniszczony biurowiec PKP, za nim koło biurowca PKP Cargo gruntową drogą jadę wzdłuż torów. Widać ze musiało tu trochę ostatnio popadać, nie to co u mnie gdzie trawa wypalona do korzeni.

Bardzo fajna, chyba dawna droga techniczna biegnąca wzdłuż torów i dawnych rozjazdów/terminali (nie wiem jak to się zowie, ale pełno tam bocznic i zniszczonych torowisk) a wysoka dolomitową skarpą porośniętą kserotermami i tarniną. Nad nią na wypłaszczonej Wielkiej Górze pola uprawne, znaczy wygląda że olbrzymie nieużytki zostały niedawno wykarczowane i przebronowane.

Coraz bliżej do Okradzionowa

Okradzionów, jaz przy dawnym młynie Frey'a, wody w Białej Przemszy mało...

Stara zabudowa Okradzionowa

Widok na Pasmo Smoleńsko - Niegowonickie a dokładniej wzgórza nad Niegowonicami, które gdyby trzymać się sztywno podziałów fizycznogeograficznych do Wyżyny Częstochowskiej zaliczane nie są. Choć jak najbardziej zbudowane z są wapieni oksfordu, zwieńczone niewielkimi ostańcami stanowią izolowane fragmenty zerodowanej kuesty. Na drodze DW790 między Dąbrową a Niegowonicami ruch duży, sporo ciężarówek więc omijam centrum Niegowonic.

Między Niegowonicami a Łazami ponownie wjeżdżam do Doliny Mitręgi gdzie urzekła mnie soczysta zieleń - w Dolinie Pilicy takich widoków ze względu na suszę już brak.

Łazy, wjazd na "kolejówkę", czyli najkrótszą trasę do Zawiercia z którego po własnym śladzie wracam do domu.

A to powód wycieczki - olej do przekładni z LSD, który w Zawierciu oczywiście jest tylko na zamówienie a kosztuje średnio dwa razy więcej niż w sąsiednim mieście. Najtańsza oferta którą dostałem w Zawierciu była o ponad 30zł na litrze (czyli o 100zł w sumie) wyższa niż w Dąbrowie, gdzie smarowidło było dostępne od ręki. U innych różnica była jeszcze większa. Rozumiem że pośrednik też zarobić musi, ale marża rzędu 100% to już przesada. Nie pierwsza to tego typu sytuacja w zawierciańskim handlu i już naprawdę przestałem się dziwić iż miasto kisi się we własnym ...
Powrót do spisu wycieczek »»»