Kolejny pogodny dzień i grzechem było by nie wykorzystać go na rowerową spokojną wycieczkę. Kierunek jak często, od dwóch dekad, na wschód od Jury - Próg Lelowski, Niecka Włoszczowska (Dolina Górnej Pilicy) i Płaskowyż Jędrzejowski.
Zgodnie z prognozami wiało dość mocno, dobrze że na powrocie z boku i w plecy bo niby górek dużych nie było ale płasko też nie. No i pierwszy raz na krótki rękawek.
Trasa nie była nowością, jeździłem tymi drogami wiele razy i jak wszędzie zmiany coraz większe. Nikną stare zabudowania, nowe mogą stać na obrzeżach dowolnego miasta naszego kraju i zero lokalnego rysu. Część starych domów jest gruntownie remontowana i tylko bryła zdradza przeszłość gdyż wszelkie detale są usuwane. No i asfaltów przybywa w postępie geometrycznym, często są doprowadzane do pojedynczych siedlisk. Nie spodziewałem się że tak szybko to się stanie. Szczęściem ogólnie dalej tam spokojnie i pusto.
Wyżej naskrobałem o braku nowości, ale to nie do końca tak. Zawsze staram się coś nowego dorzucić, jakiś skrót czy małe kółeczko i tym razem był to odcinek Krzepice - Czaryż oraz Stary Gaj/Podgaj. Koło tego drugiego bardzo dawno temu jechałem ale innym wariantem niknącą polną drogą.
Foto z FUJI XF10 przepuszczone przez SilkyPix, symulacja kliszy Velvia, ale warunki do zdjęć nieciekawe.
Dystans ok. 108km, czas 5:30h
Lelów - Łysaków - Psary - Radków - Nagłowice - Trzciniec - Słupia - Bógdał - Nakło - Lelów

Mapa wycieczki, link do
mapki on-line na Ride with GPS (nie jest to track GPS, jedynie schematyczny zarys).

Startuję spod UG w Lelowie i stałą trasą wzdłuż Białki Lelowskiej, w Pałacu Zwierkowskich postępów zbytnio na zewnątrz nie widać.

Biała Wielka, struga prowadząca krystaliczną wodę głównie z bardzo wydajnego źródła Rozlewisko (do 275 l/s) w Białej Wielkiej. Potok łączy się z Białką koło drugiego, większego, młyna w Leśnej (foto w relacji z
17.12.2016)

Kładka nad Pilicą na końcu Łysakowa znowu ma uszkodzone stopnie. Komuś się nudzi czy może jeżdżą crossami po niej?
Wody w rzece nie za dużo, ale też suszy mocnej nie widać, za to zarasta nurt strasznie.

Gdzieś na leśnych rozstajach między Michałowem a Dąbiem. Po tych rozległych lasach jeździłem
w styczniu br. a tym razem by potwierdzić wcześniejsze obserwacje.

Cytrynek na wilczymłyku - tym razem wawrzynki w kilku miejscach pachniały oszałamiająco.

W miarę świeże wilcze kupsko. Starych było pod dostatkiem, nowszych też z 5 co najmniej na trasie i właśnie w tym celu pętlę przez lasy dodatkową zrobiłem.

Cykając poprzednią fotkę "wyczułem" ruch w pobliżu - drogę którą przeciąłem kilkadziesiąt sekund wcześniej przeszła chmara jeleni. Łanie i młodziaki spokojnie ich ponad 40 było, a przechodziły dosłownie i bez pośpiechu :)

Cała powyższa sytuacja rozegrała się na sporej piaszczystej wydmie rozciętej szutrową drogą.

Na skraju Psar

Stary żuk, na chodzie!, w Krzepicach.

Pod Czarną Górą to o czym wspomniałem na wstępie - asfalt doprowadzający do samotnego gospodarstwa.

"Zalew pod Czarną Górą" - super malownicze miejsce, co nieczęste bez śmieci i oblepiających brzegi daczy.

Sielski Płaskowyż Jędrzejowski w tym bardziej płaskim wydaniu.

Dobrymi chęciami piekło wybrukowano - kapliczka w sąsiedztwie parku dworskiego w Czaryżu.
Co cieszy sama figurka bez porównania lepiej niż
parę lat wstecz, ale postument i daszek koszmar :(

Dawne łomy kredowych margli powoli zasypują, szczęściem gruzem nie śmieciami których lata temu było tu dostatek.

Widziałem wcześniej na ortofotomapie i szok był niewielki - olbrzymia farma fotowoltaiczne w Dolinie Białej Nidy między Bałkowem a Dzieżgowem.
Chichotem jest stojąca kilkaset metrów wcześniej czerwona tablica Obszar Natura 2000 Dolina Białej Nidy. Całość wysoką siatką i drutem kolczastym ogrodzona, kamery na masztach co 20m, dobrze że choć asfalt nowy położyli. Ciekawe gmina czy inwestor od paneli?

Uregulowana Biała Nida, w głębi po lewej krążyło coś wielkiego, dużo większego od myszołowa ale poleciał w przeciwna stronę.

Stara chata w Radkowie

Kwilkinka a w głębi młyn na skraju Kossowa

Gdzieś na końcu świata

jw. ale w innym ujęciu, dopiero patrząc w tą stronę przypomniałem sobie że już tu byłem.

Chycza - Brzóstki dom typowy dla bardzo szeroko pojętych okolic Jędrzejowa.

Ślęcin zespół dworski z początki XXw., znaczy kiedyś tu był...
Do Nagłowic jadę kawałek ścieżką rowerową wzdłuż DK78 (biegnie ona od granic woj. świętokrzyskiego do Jędrzejowa), trzeba na niej uważać bo w wielu miejscach korzenie mocno sfalowały asfalt.

Nagłowice
Dworek Mikołaja Reja, inne foty w starszych relacjach. W nich również zdjęcia z pobliskiej Oksy związanej z Rejem.

Rakoszyn XVIIIw. kościółek pw. św. Stanisława.
Ostatnio przejeżdżałem tylko obok i widząc koszmarne betonowe płoty nie zatrzymałem się, szczęściem bezpośrednio otoczenie świątyni i ona sam nie zmieniła się i wygląda jak
11 lat temu. Swoją drogą to podobna tras i cel a wiele dróg z tamtych zdjęć już nie szutrowych a asfaltowych. Był wtedy klimat bardzo ciekawy.

Tym razem świątynia otwarta :)

Między Trzcińcam a Rożnicą - drugi z odcinków gdzie jeszcze nie jechałem, znaczy jechałem dnem tej płytkiej dolinki ale innym przebiegiem.

Ni to jesień ni to wiosna, jedno właśnie przywracane do użytkowania.
Jeżdżąc tu od nastu lat zawsze zachwycam się krajobrazem i właśnie siedliskami, ale to zachwyt typu kilka/kilkanaście razy w roku przemknąc rowerem, mieszkać / mieć letnisko pod żadnym pozorem.

Na rozstajach dawnych dróg, niestety inskrypcja całkowicie skuta.

Takich traktów między siedliskami/wsiami coraz mniej

Zespół folwarczno - dworski/pałacowy w Rożnicy.
Starsze fotki są w relacji z
kwietnia 2017r., byłem tam w 22 czy 23' i za wiele się nie zmieniło.

Już w Słupi Jędrzejowskiej

Słupi od zaplecza (w głębi dworek, obecnie UG Słupia), do centrum nie jadę tym razem.

Dawna aleja wprowadzająca na zaplecze dworu / od zespołu folwarcznego w Słupi

Płaskowyż Jędrzejowski z odsłoniętą tak charakterystyczną urodzajną drobną rędziną na węglanowym podłożu wieku kredowego.

Nad Wywłą

Kopiec Bartosza Głowackiego

A tu był lśniący kredowy szuter, fotka jest w którejś zalinkowanej relacji z 2015 i w starszych.

Miejsce dawnego młyna Dębowiec na Pilicy k/ Szczekocin

Krztynia i super droga prowadząca między korytami Pilicy i właśnie Krztyni, Rzeki płyną tu równolegle w odległości kilkudziesięciu i więcej metrów od siebie.

XVIIIw. kościół pw. św. Mikołaj w Nakle

Wąskim asfaltami przez Próg Lelowski

Gdzieś na obrzeżu Witowa z widokiem na m.in. Góry Lgockie

Dawny kamieniołom nad Turzynem.
Tu nie ma nieużytków, nawet opuszczone siedliska są krojone i grunt idzie w uprawę, kamieniołom też wykorzystali.
Powrót do spisu wycieczek »»»