40km i 2,5h na elektryku po okolicy. Niby jeszcze dzień wcześniej sobie planowałem podjechać samochodem do Szczekocin i pojeździć kilka godzin po lasach i wioskach w Dolinie Pilicy i zachodnich skrawków Garbu Wodzisławskiego, ale rozsądek zwyciężył. Nie o zimno chodziło, bo w dzień było naprawdę ciepło, lecz o oblodzenie bocznych/leśnych dróg. Poranne sprawdzenie kamer i weekendowych relacji wrzucanych na FB skutecznie wybiło pomysł z głowy. Jeździć po głównych asfaltach bez sensu a taniec na lodzie jakoś frajdy mi ostatnio nie sprawia.
Foto z Sony TX30 przepuszczone przez SilkyPix. Nowy akumulator czyni cuda, mróz nie robi na nim wrażenia i jeszcze jakoś sprawniej aparat działa :) No oryginał po 12 latach dość intensywnego użytkowania miał prawo mieć dość...

Mapa wycieczki

Nowy dywanik na zboczach Rudnickiej Góry między Rudnikami a Parkoszowicami.
Szkoda że tylko do granicy lasu a dalej wcześniejsze kratery, ale z drugiej strony dobre i to.

Zamarznięty zalew na potoku Rak.
Właściwie to potok bierze swój początek w zalewie który to napełniają wydajne źródła bijące pod widoczną skarpą.

W dole Huta Zawiercie i samo miasto.

Odnowiona kamieniczka na rynku w Kromołowie.

Nagrobek
Zachertów, rodu mającego znaczny wpływ na historię Kromołowa

Kwatera z okresu
Wielkiej Wojny na kromołowskim cmentarzu. Miejsce odnowione dzięki inicjatywie ludzi którzy wkrótce stworzyli Towarzystwo Jurajskie.

II etap obwodnicy Zawiercia tnący południowe i wschodnie zbocza Wzgórza Okrąglik (Żerkowskiej Góry)

Takie cuda też wykorzystują

Przydał by się szerszy karczunek i odsłonięcie skałki vis-a-vis Dworskiego Lasu.
Swoją drogą jest projekt by m.in. Dworski i częściowo widoczne w dali Buczyny Szypowickie objąć rezerwatami.

jw.

Wstępnie myślałem pojechać dalej na Białą Górę, ale pracownicy na przejeździe przez asfalt krzywo spoglądali ;)

No to pojechałem z Sulin do Karlina

Na garbie między Karlinem a Kiełkowicami, kawałek dalej na lodzie pierwsza na szczęście delikatna gleba

Front malutkiego kamienno-drewnianego domku na opłotkach Starych Kiełkowic. Teraz częściowo w lesie, lecz dawniej na skarpie elewację miał na słoneczne południe eksponowaną.

W wielu miejscach na bocznych drogach lodowisko,

ale też i super suchy asfalt.
Najgorzej było w miejscach gdzie topniejąca wyżej woda zamarzała na drodze - z daleka wyglądało na mokre a pod spodem lód.

Widok z Bieńkówki w stronę Giebła i Smolenia, ale przejrzystość kiepska.

Duuuży przeskok do Podlesic gdzie zbrodnia na jurajskim krajobrazie rośnie w najlepsze.

Droga przez las omijająca wiadukty na Wygodzie całkiem zaśnieżona i decyduję się na trakt wzdłuż samych torów CMKi. Jazda po nawierzchni jak szkło z koleinami i garbami musiała się skończyć glebą. Dość widowiskową zapewne i niestety bolesną.

Na ostatnim z 3 wiaduktów nad torami CMK w mojej gminie prace już na finiszu. Całe szczęście.
Powrót do spisu wycieczek »»»