Mimo, że co jak co ale zgubienie się na
Północnej Jurze (pdf) mi nie grozi, to przejechałem dziś profilaktycznie trasę komercyjnej wycieczki rowerowej którą mam w przyszły weekend poprowadzić. Chodziło nawet nie tyle o trasę co o "piaszczystość" pewnych odcinków, co przy obecnej suszy może mieć spore znaczenie. Oczywiście piachu nie brakuje, ale poza 2 kilkumetrowymi odcinkami wszędzie da się boczkiem przejechać nawet na wąskich oponach :) Za to znowu bardzo gorąco i jazda po piaszczystych górkach zerową przyjemnością była...
Dystans +/- 60km
Włodowice - Mirów - Kostkowice - Zefirek - Siamoszyce - Kiełkowice - Podzamcze - Karlin - Skarżyce - Włodowice

Grzęda Mirowska, pod zamkami i na skałkach troszkę ludzi, ale bez tłumu. Pomyśleć że jeszcze 2 miesiące a będzie tam całkiem pusto i klimatycznie.

Na "dolnej ścieżce" do Bobolic jesiennie troszkę się zrobiło, zresztą przez drzewa masowo tracące z powodu suszy liście w wielu miejscach można odnieść wrażenie że to bardziej późne babie lato a nie sierpień.

Droga do z Marianki do Siemięrzyc, jeszcze kilkanaście lat temu takich polnych dróg było mnóstwo, a teraz coraz częściej w ich miejscach szuter lub asfalt. Płaskie jak nieszczęście to zdjęcie ale w w środku dnia bez ładnych chmur ciężko uzyskać plastyczny obraz.

Niespodzianka - wyasfaltowano szybki szutrowy zjazd z Siemięrzyc do Doliny Krztyni.

Krztynia między zalewami w Przyłubsku.

Dolina Więcki gdzie żywa zieleń i wierzby rosnące wzdłuż potoku wspaniale kontrastują z otaczającymi suchymi typowo jurajskimi pagórkami.

Sucha górna część Doliny Więcki w późno letniej szacie.

Ferma strusi w Kiełkowicach, gdzie dojechałem dnem piaszczystej dolinki z Karlina, a dalej do Podzamcza już klasycznie asfaltem.

Po nowym (położonym jesienią 14r.) wąskim asfalcie do Bzowa.

Rzędowa Skała k/Bzowa

Rzędowa Skała k/Bzowa

Dolna część wąwozu w Dworskim Lesie k/Karlina zawalona śmieciami.

Między Dworskim Lasem a Żerkowicami.
Powrót do spisu wycieczek »»»