Między Wartą, Nidą i Pilicą - fotorelacje autora JuraPolska.com z prywatnych wycieczek pieszych, rowerowych i kajakowych.
Jura Krakowsko - Częstochowska


wycieczka rowerowa - ze Szczekocin przez Książ Wielki do Sobkowa nad Nidą - 6.05.2016
Celem wyjazdu był nie tyle tytułowy Sobków co 3 położone w jego pobliżu miejsca nad Nidą, czyli coroczny objazd "strategicznych" punktów związanych z realizacją komercyjnych spływów kajakowych. Teoretycznie można wpakować 4 litery do samochodu i w ciągu 3h "tam i nazad" obrócić, ale co to za przyjemność? Tym razem obrałem trochę bardziej pokręconą marszrutę zahaczającą o leżący na północnym skraju Wyż. Miechowskiej Książ Wielki, skąd przecinając wzgórza Garbu Wodzisławskiego (genialne miejsce zbliżone do Miechowskiej) i łagodnie pofalowany wschodni skraj Płaskowyżu Jędrzejowskiego docieram do Doliny Nidy. W Bizorędzie wjeżdżam w Dolinę Białej Nidy +/- którą jadę aż do źródeł w Moskorzewie i szybko już krajówką do pobliskich Szczekocin.
Wyjazd bardzo, ale to bardzo udany. Pogoda mimo dość silnego wiatru wiejącego ze wschodu i północnego-wschodu też dopisała, a deszcze poszły gdzieś bokiem.
Po ostatniej jeździe na MTB i kolosalnym spadku wydolności po Wielkanocnej przygodzie trochę się bałem pojechać dalej. Okazało się iż niesłusznie, znaczy kondycji dalej brak, ale przy zachowaniu pewnej ostrożności i nie szarżowaniu jest OK. No tabletki profilaktycznie zabieram i bez porównania większą uwagę przykładam do właściwego nawodnienia.


Dystans ok. 175km, czas całego równe 11h (łącznie z fotkami, zwiedzaniem, obiadem), samej jazdy jakieś 1,5h mniej.
Trasa: Szczekociny - Raszków - Mstyczów - Książ Wielki - Stępocice - Wrocieryż - Imielno - Sobków - Rembieszyce - Chorzewa - Oksa - Kossów - Moskorzew - Szczekociny

Mapa wycieczki

Mapa wycieczki, link do mapki on-line na GPSies, lub mapki on-line na Wikiloc (nie jest to zapis GPS, jedynie trasa naniesiona ręcznie na mapę)

Gawrony

Piaszczysty leśny dukt z Chałupek do Gawronów.
Lekkie zaćmienie mnie tu dopadło i chyba siłą przyzwyczajenia (jak ze Szczekocin w Dol. Nidy to przez Słupię i Sędziszów) zamiast wygodnym nowym asfaltem do Sprowych jechać, skręciłem na piaseczek. Szczęściem popadało chyba wcześniej i twardo było.

Raszków

Między Sprową a Raszkowem.

Raszków

Kapliczka na rozstajach w sąsiedztwie dworu w Raszkowie, którą "odkryłem" podczas wycieczki w sierpniu 2012r.

Mierzawa

Rzeka Mierzawa między Czekajem a Krzelowem, w którym sporo starych ładnie położonych drewnianych domów.

Mstyczów

Zdjęcie tej chaty w Mstyczowie chyba już kiedyś zamieszczałem, ale ma ona tyle uroku że raz jeszcze nie zaszkodzi.

Klimontów

Gdzieś między Mstyczowem a Klimontowem.
Ogólnie fragment trasy od Mstyczowa aż po wschodni skraj Wolicy porywający nie jest - trochę starego budownictwa, droga delikatnie, bardzo delikatnie falując biegnie garbem nad rozległą płaską źródliskową doliną Mieczawy (Mierzawy). Po prostu jedzie się monotonnie i nie ma na czym okaz zawiesić, dobrze że choć aromatu kwitnących drzew, koszonej trawy i śpiewu ptaków w tym słowików nie brakowało.

Głogowiany

Monotonia urywa się jak nożem cięta na granicy wsi Wolica i Głogowiany, krajobraz zaczyna mocniej falować, widać że podłoże lessy stanowią

Głogowiany

Kapliczka na skraju Głogowian.

Konaszówka

Dolinka niewielkiego dopływu Nidzicy na rozlewiskach którego w sąsiedztwie współczesnego Książa Wielkiego średniowieczne grodzisko "Kółkiem" zwane ulokowano. Co nieco o samym Książu w relacjach z wcześniejszych wycieczek, tym razem tylko krótki postój w cukierni i jadę dalej omijając pałac.

Wielka Wieś

Ładne gospodarstwo w Wielkie Wsi k/ Książa.

Wielka Wieś

Na południowym skraju lasu między Książem Wielkim a Małym rosną łany zawilców wielkokwiatowych - w końcu to Wyż. Miechowska i ciekawych muraw bez liku.

Wielka Wieś

A to i skraj owego lasu.

Książ Mały

W Książu Małym czyste źródła i potok płynący przez centrum, ciekawy XVw. kościół i kilka XIXw. kamiennych figur. Powyżej jedna z nich pochodząca z 1866r. jednak wszechobecne przewody elekt. nie pozwalają bez dłuższego obiektywu na sensowny kadr.

Garb Wodzisławki

Z Książa wdrapuję się na pagórki Garbu Wodzisławskiego.

Książ Mały

Ostatni rzut oka na położoną na południu Wyżynę Miechowską.

Zaryszyn

Rozległy otwarty zachodni skraj wsi Zaryszyn.
Skręcam o jedną przecznicę za wcześnie i muszę trochę cofnąć do XIXw. dworku, który okazuje się niezbyt ciekawym obiektem.

Wola Kryszyńska

Rozpadający się kamienny domek w Woli Kryszyńskiej.

Wola Kryszyńska

Pogłębiająca się dolinka koło leśniczówki Knyszyn i kilku małych stawów - zgodnie z mapą na podstawie której opracowałem trasę, odcinek od Książa M. aż do Wrocieryżu (czyli nie znany mi wcześniej) okazał się rewelacyjny zarówno pod względem krajobrazu, obiektów i samego ukształtowania do jazdy :)

Podrózie

Do Woli aż po Węchadłów dominuje zapach kwitnącego rzepaku.
W Stępocicach wyjeżdżam na DW768, ruch na niej był niewielki, a dolinka którą biegnie podobnie jak sąsiednia Dolina Nidzicy bardzo urokliwa i warto się tam wybrać kolejny raz.

Lipówka

Przydrożny krzyż w Lipówce.

Lipówka

W sąsiedztwie starsza kapliczka.

Lipówka

Widok w kierunku Łysej Góry.

Lipówka

Na Jurze taki widok jest rzadkością (swoją drogą spory kawałek szkapa wóz ciągnąć musiała, ponownie mijałem ten zaprzęg w Tomaszowie),

Lipówka

a tu dwa takie widoki na przestrzeni kilkuset metrów.

Węchadłów

Rozłogi koło Węchadłowa.

Węchadłów

Będzie pompa?

Węchadłów

Węchadłów - pochodzący z końca XIXw. dwór w którym do lat 90-tych była szkoła i dobudowana do niego kaplica z 1927r. Obecnie szkoła mieści się w nowym budynku położonym w bezpośrednim sąsiedztwie, park jest zniszczony i niestety zaśmiecony, a szkoda bo całość ładnie położona...

Węchadłów

Jednak największą "atrakcją" jest ten niepozorny i strasznie zarośnięty (czyli tak jak pałac w "moich" Włodowicach) budynek danego zboru ariańskiego, pochodzącego z 1559r. Są w necie zdjęcia na których nie ma jeszcze takich zarośli, obecnie kamień na którym umieszczono inskrypcję z datą widoczny jest, jednak zrobić czytelnego zdjęcia przez krzaczory zrobić nie mogłem. Da się wejść do środka, z tym że zbór ma piwnice z uszkodzonymi stropami więc jest to bardzo ryzykowne, a w środku poza śmieciami niczego nie ma...

Góry

Zrujnowany XIXw. pałac Dembińskich (związany z nim był generał Henryk Dembiński) w Górach.
Pałac w postępującej, galopującej raczej, ruinie oznaczony jako teren prywatny z zakazem wstępu, da się wejść do środka, ale strach, naprawdę strach. Pierwotnie musiała być to wspaniała kompozycja parkowo pałacowa, zlokalizowana na szczycie i silnie rozczłonkowanym zboczu sporego wzniesienia.

Góry

Otoczenie pałacu w Górach momentalnie skojarzyło mi się z niszczejącymi pałacami Dolnego Ślaska lat 90-tych.
Mapa wskazuje iż cały obszar między dolinami Mierzawy i Nidzicy usiany jest pałacami, starymi kościołami, kapliczkami, grodziskami i na 100% wrócę tam nie raz.

Zagajów

Już w Dolinie Mierzawy, za mną szybki (ok. 100m różnicy poziomów) i ładny widokowo zjazd. Przy pałacu trochę pokropiło, na dole znowu ładne słońce.

Mierzawa

Mierzawa koło mostu w Wrocieryżu.

Pola mięty

Na kredowym garbie między Mierzawą a Mierzawką dominują pola mięty.

Pola mięty

j.w.

Widok na Góry Pińczowskie

Wśród pól na rozstaju dróg samotne drzewo i pochodzący z 1904r. krzyż, w tle Góry Pińczowskie.

Tur

XIXw. kapliczka w Turze.

Tur

Parę lat temu szuter jeszcze do Mierzwina prowadził.

Zegartowice

Wiosenne kolorowe Zegartowice w Dolinie Mierzawki.

Mierzwin

XVIw. kościół pw. św. Piotra i Pawła w Mierzwinie.

Imielno

Drogę między Mierzwinem a Imielnem wspominałem niezbyt miło, tym razem raz dwa i jestem w Imielnie, gdzie wybieram nieznaną mi jeszcze boczną drogę do Jakubowa.

Imielno

Kolejna kapliczka na skraju Imielna i ponownie wszędobylskie druty :(

Jakubów

Wzdłuż torów wąskotorówki "Ekspres Ponidzia" ścieżkę rowerową zbudowano, trzeba sprawdzić na jakim odcinku.

Podlesie Leścińskie

Od DK78 przez Podlesie Leścińskie jadę kawałek piaszczystą polną drogą.
Musiało tu polać konkretnie bo piasek mokry a koło brzózek z większą prędkością wpadam w okresowy strumyczek i zażywam błotnego prysznica. We wsi rozmawiając przez tel. zagapiłem się, skręciłem w przeciwną stronę i dopiero jak mi położeni słońca przestało pasować sprawdzam mapę. Trzeba wrócić po własnym śladzie na właściwą trasę.

Dolina Nidy

Antoniów - zjazd w Dolinę Nidy, do Mokrska dokładniej z rozległym widokiem na Wzg. Sobkowskie, Chęciny, Rzepkę, Grzywy Korzeczkowskie i Grząby Bolmińskie. Koło kościoła w Mokrsku zmieniam pierwotne plany jazdy wzdłuż Nidy bezpośrednio do Brzeźna i jadę do Sobkowa.

Sobków

Fortalicja w Sobkowie.

Sobków

A plany zmieniłem z prostego powodu - głodny byłem, 100km za sobą jakieś 70km przed i stwierdziłem że na eksperyment czas. Do tej pory podczas wycieczek zadowalałem się drożdżówka, czy snickersem/chałwą a obiad tylko podczas komercyjnych wycieczek, które siłą rzeczy max. po 60km liczą. Ryzyk fizyk jak mnie pokręci to podjadę pociągiem z Sobkowa do Sędziszowa skąd do Szczekocin rzut kamieniem przez górkę, no 3 rzuty. Sama fortalicja i restauracja ładna, z tym że w karcie szału nie było (może w sezonie jest inaczej), ceny powyżej średniej w turystycznych miejscowościach Jury, ale powiedzmy akceptowalne. Jedynie cena kwasu zbójecka. Jedzenie OK, choć bez "łał" i myśli że jak tylko będę w pobliżu to muszę wstąpić. W każdym razie wyprzedzając fakty - eksperyment się powiódł, pacjent przeżył i jedzenie + 30 min. przerwa pozytywnie wpłynęła na dalszą jazdę.

Dolina Nidy

Z Sobkowa za hałdą grysu z pobliskiego nieczynnego kamieniołomu skręcam w sosnowy lasek, kawałek jego skrajem i wypatrzoną na ortofotomapach ścieżką przez podmokłe łąki. Nim dotarłem do widocznych powyżej tarninowych zarośli przy moście kolejowym, jedne z butów SPD zaliczył chrzest bojowy w bagienku, co w dalszej jeździe potwierdziło wcześniejsze obserwacje o niezbyt dobrej wentylacji modelu SH-M089.

Dolina Nidy

A to główny cel wyjazdu - Nida przy moście kolejowym w Brzeźnie, dokładniej chciałem sprawdzić jak wygląda nowo utworzona w tym miejscu "plaża".

Dolina Nidy

Budowa nowej DK7 koło Brzegów. Między Brzeźnem a Brzegami rowerem uważając na ciężarówki dało się przejechać, samochodem nie ma mowy.

Brzegi

Kolejny pkt kontrolny - Nida pod mostem drogowym w Brzegach, skąd przez Szczepanów i Bizorędę jadę nad Białą Nidę.

Dolina Białej Nidy

Biała Nida poniżej Birorędy.

Dolina Białej Nidy

Dolina Białej Nidy.
W Jacłowie za mostem w lewo oczywiście znak D-4a (ślepa droga), co ma się nijak do rzeczywistości bo nie tylko rowerem, terenówką, ale i przeciętną osobówką da się przejechać.

Dolina Białej Nidy

Polna droga z Jacłowa przez rozrzucone siedliska w Dolinie Białej Nidy do Rembieszyc.

Dolina Białej Nidy

Rembieszyce Borki.

Dolina Białej Nidy

Droga do Lipnicy, szkoda że w tle las bo sosna rozłożysta a fantazyjna.
Dalsza trasa wiodła asfaltem do cmentarza w Lipnicy i szutrami przez Dziadówki do Mniszka.

Dolina Białej Nidy

Biała Nida z mostu w Mniszku.
Za mostem przez podmokłe łąki, po deszczach może być ciężko, do lasu widocznego na prawym skraju fotki i wygodnym szutrem/wąskim asfaltem docieram do Chorzewa.

Chorzewa

Na wyjeździe z Chorzewa przecinam stawy hodowlane których duży kompleks położony jest w pobliżu wsi.

Caców

Przez Caców odcinek bardzo sympatyczny, dobra nawierzchnia i całkowity spokój, zresztą między Brzegami a Oksą minęło mnie może z 15 samochodów!

Dolina Białej Nidy

Biała Nida w Popowicach, we wcześniejszym Tyńcu kupuję zapas picia tak by nie wracać ostatnich 30km na sucho.

Oksa

Kościół św. Mikołaja w Oksie, pierwotnie zbór ariański.

Dolina Białej Nidy

Stawy hodowlane w Dolinie Białej Nidy w Oksie.

Dolina Białej Nidy

Leśny dukt między Biała Nidą a Kwilinką.

Kwilina

Rzeka Kwilinka, miejsce gdzie przez chwilę lekko zwątpiłem w mapę i własną pamięć.
Wyjeżdżam z lasu na mostek i déja vu - już tu byłem, tak samo powalone drzewa w rzeczce, kiepska barierka, dalej stawy, no ale jak i kiedy? Dopiero po chwili oglądania mapy widziałem że być tu nie mogłem, ale przez bardzo podobne miejsce leżące w pobliżu przejeżdżałem zeszłą jesienią.

Kwilina

Ponownie Kwilinka poniżej młyna w Kossowie i kotłująca się ławica rybek.

Dzierzgów

W stronę zachodzącego słońca oraz kościoła w Dzierzgowie, rowerowym szlakiem "Miejsc Mocy".
Cały odcinek między Brzegami a Dzierzgowem to ciągłe kluczenie bocznymi drogami, duktami i mimo iż płasko tu to o nudzie/monotonii odczuwalnej "rankiem" w źródliskowej dolinie Mierzawy mowy być nie może.

Moskorzew

Moskorzew, staw Stok, źródła Bialej Nidy, kilka fotek z Moskorzewa w relacji z lipca 2013r.
Późno się robi, odpuszczam powrót przez Wywłę i decyduję się na jazdę DK78. Niby wąsko, przez większość brak pobocza, ale odległość podobnie jak ruch niewielka. Wykręcając naprawdę niezłą średnią po kilku chwilach jestem w Szczekocinach. Rower do samochodu i do domu, ale na wyjeżdzie z miasteczka strzeliło mi do głowy zatankować jeszcze. Był to błąd, gdyż klekot ponownie odpalić nie zechciał, aku padło całkiem. Na szczęście w sąsiednim barze dostałem namiar na speca z sąsiedztwa, kabelki podłączone i złom zagadał bez zająknięcia. Miałem aku wymienić już wcześniej bo od zimy kiepsko z nim było, ale jakoś działał, aż przestał. Dobrze że w takiej sytuacji, a nie podczas jakiegoś spływu na "końcu świata". W każdym razie motywacja na tyle skuteczna że w sobotę przed południem już nowy zamontowałem.

Powrót do spisu wycieczek »»»



Z wyjątkiem nielicznych fragmentów gdzie podaję autora, wszystkie teksty, zdjęcia, kod i layout na stronach www.jurapolska.com, www.jurapolska.pl, www.kajakiempopilicy.pl są mojego autorstwa i wykorzystanie ich na jakimkolwiek polu możliwe jest tylko i wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody.

JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę


2001-2017 © Michał Demel
tel. 692 47 58 25 lub 602 29 58 24
JuraPolska.com & KajakiemPoPilicy.pl