Między Wartą, Nidą i Pilicą - fotorelacje autora JuraPolska.com z prywatnych wycieczek pieszych, rowerowych i kajakowych.
Jura Krakowsko - Częstochowska


wycieczka rowerowa - Ze Szczekocin dolinami Mierzawy i Nidy - 12.04.2014

Trasa zbliżona do wycieczki sprzed kilku lat (Między Pilicą a Nidą - rekonesans rowerowy), jednak z większa ilością odcinków terenowych i zdecydowanie częstszymi postojami. W sumie na pomysł wyjazdu wpadłem dwa dni wcześniej, śledząc prognozy zapowiadające znaczną poprawę pogody. Niestety tak pięknie nie było i sprawdziła się najmniej optymistyczna prognoza, choć z drugiej strony to też coś innego, gdyż od kilku lat na dłuższe wycieczki jeżdżę przy słonecznej pogodzie.


Około 155km, część rowerowa 11,5h, jednak około 2h odpadło ze względu na sprawy sprzętowe z rowerem, o czym w samym opisie.

Szczekociny - Słupia Jędrzejowska - Sędziszów - Mierzawa - Pawłowice - Motkowice - Korytnica - Mokrsko - Miąsawa - Mniszek - Tyniec - Oksa - Radków - Ojsławice - Szczekociny


Mapa wycieczki

Mapa wycieczki, link do mapki on-line na GPSies, lub mapki on-line na Wikiloc (nie jest to track GPS, jedynie schematyczny zarys)

Szczekociny

Pilica w Szczekocinach koło pałacu, miejsce startu mojej trasy.

Wywła

W stronę Wywły, widoczne wzgórza to pole słynnej, przegranej niestety, bitwy kościuszkowskiej (Bitwa pod Szczekocinami) z 6 czerwca 1794r.

Słupia Jędrzejowska

Słupia Jędrzejowska, urząd gminy w dawnym dworku.
Mimo, iż przez miejscowość przejeżdżam dość często to dopiero teraz pierwszy raz podjechałem "za staw" do kościoła i do uroczo położonego w zadbanym parku dawnego dworku w którym mieści się obecnie urząd gminy. Zobaczyłem co miałem zobaczyć, siadam na rower, szybki zjazd od kościoła do centrum i koło stawu jakiś zgrzyt, a pedały kręcą się bez oporu... Cóż się stało - rozpiął się łańcuch, a jedna część spinki oddaliła się w bliżej nie sprecyzowanym kierunku. Nic to przecież wożę zapasową. "Trochę" się zdziwiłem po tym jak jej w sakiewce nie znalazłem, więc pospacerowałem parę razy między kościołem a stawem. Ku sporej radości na poboczu znajduję zgubę, spinam łańcuch i dalej w trasę, choć napęd pracuje nie do końca pewnie...

Okolice Marianowa

Między Marianowem a Sędziszowem

Sędziszów

Sędziszów, ostatnie słoneczne chwile tego dnia.
Koło barokowego kościoła św. Piotra i Pawła decyduję się zmodyfikować trasę i pojechać do centrum Sędziszowa poszukać sklepu rowerowego. Sobota, dzień targowy, do tego przed świętami, czyli obłęd, na targu oczywiście części tylko do najprostszego sprzętu, do tego sami przyjezdni i nikt nic nie wie. Przez tel. żona podaj mi co prawda że jest jakiś sklep rowerowy, ale jak do niego dotrzeć już nie, więc zwiedziłem gruntownie całą miejscowość. Ostatecznie Pan w słusznym wieku prowadzący rower pod górkę udziela mi konkretnych informacji i odnajduję sklep z częściami rowerowymi sprytnie zakamuflowany pod szyldem sprzętu ogrodniczego i narzędzi wszelakich (jak by ktoś szukał - jadąc od dworca za lokomotywą na skrzyżowaniu po prawej (przy torach) obok fryzjer). Co prawda w sklepie o spinkach na 9 rzędowy łańcuch nie ma co marzyć, ale profilaktycznie pytam czy może skuwacze do łańcucha są? Pan lekko zdziwiony, więc tłumaczę że o takie małe imadełko biega w efekcie czego ku sporemu zdziwieniu za 9,90zł staję się posiadaczem skuwacza i jednocześnie spokoju duszy na dalszą trasę. Całość może i była by zabawna gdyby nie spora szansa na zmarnowanie wyjazdu i praktycznie godzinę w plecy. :(

Sędziszów

Wózki przy bazie LHS na opłotkach Sędziszowa

Dolina Mierzawy

Między Desznem a Krzęcicami, po lewej szeroki tor LHS
W Boleścicach uciekam z paskudnej "głównej" drogi i koło dużej szkółki drzew jadę przez Wojciechowice.

Dolina Mierzawy

Słaboszowice i pierwsze w tym roku widziane przeze mnie krowy na pastwisku

Dolina Mierzawy

Rzeka Mierzawa.
Na odcinku poniżej Sędziszowa Mierzawa wygląda bardzo zachęcająco - przejrzysta i nie śmierdząca woda, dno piaszczyste lub kamieniste, brzegi zasadniczo czyste...

Dolina Mierzawy

Między Przyłękiem a Strzeszkowicami
Pogoda coraz mniej przyjemna - miało być zachmurzenie umiarkowane, jest całkowite, miała być praktyczna flauta, a na otwartej przestrzeni potrafiło zawiać całkiem mocno i do tego było zimno. Jechałem w polarze, kamizelce, pełnych rękawiczkach i parę razy poważnie zastanawiałem się nad ubraniem czapki. Dopiero praktycznie przed zachodem słońca jak dojeżdżałem do Oksy rozpogodziło się.

Dolina Mierzawy

Ciekawa kapliczka w Strzeszkowicach, lub już w Konarach.
W okolicy bardzo dużo tego typu kamiennych kapliczek, większość przełom XIX/XXw. lub 20-lecie międzywojenne, przy jednej z nich mijam jedynego spotkanego na trasie rowerzystę.

Dolina Mierzawy

Mierzawa w Sędowicach
Rzeka płynąca u podnóża sporej skarpy na której ulokowano wieś, akurat w miejscu gdzie robiłem zdjęcie dużo śmieci, lecz to raczej wyjątek. Obok gospodarstwo nastawione jak większość w okolicy na warzywnictwo, co dziwić absolutnie nie powinno gdyż gleby tam bardzo dobre.

Dolina Mierzawy

Ładny kościół w Wrocieryżu

Dolina Mierzawy

Pawłowice i droga ku połączeniu Mierzawy z Nidą

Dolina Nidy

W Dolinie Nidy

Dolina Nidy

Mierzawa łącząca swe wody z Nidą, w oddali widać Pińczów, za moimi plecami mały drewniany krzyż.
Dalsza trasa wiodła wzdłuż Nidy (trochę się balem że łąki będą podmokłe, ale drogi są w sporej części utwardzone grysem) do Businy i Kwaskowa z dużą piaskownią. Rewelacyjny odcinek, piękne widoki i zupełny spokój, choć droga mocno piaszczysta.

Dolina Nidy

Boczny asfalt w kierunku drogi Sobowice - Skowronno i mostu na Nidzie z widokiem na Góry Pińczowskie i rez. Skowronno.
Od tego miejsca teren znam już całkiem dobrze, przy moście szutrem jadę wzdłuż Nidy (bobry i ludzie znacznie przetrzebili drzewa przy rzece) i przez podmokłe łąki wjeżdżam w opłotki Sobowic.

Dolina Nidy

Z Sobowic omijając Imielno piaszczystymi drogami docieram do Stawów.

Dolina Nidy

Stawy, dworek w którym mieści się obecnie szkoła.

Dolina Nidy

Jędrzejowska Kolej Wąskotorowa między Stawami a Motkowicami.

Dolina Nidy

Motkowice, pozostałości zabytkowego folwarku położonego podobnie jak część wsi i sąsiednie Borszowice na wysokiej skarpie ograniczającej Dolinę Nidy.

Dolina Nidy

Niesympatyczny próg na Nidzie powyżej Motkowic.
Niestety o ile Mierzawa była czysta, to Nida cały czas delikatnie szambem zalatywała. Zaobserwowałem to na Czarnej Nidzie na początku marca, choć w ubiegłym roku ani na Białej ani na Nidzie czegoś takiego nie było.

Dolina Nidy

Hydroelektrownia w Rębowie i pierwsze w tym roku jaskółki latające całą gromadą nad wodą.
Dalej bardzo sympatyczny i charakterystyczny dla Ponidzia kawałek asfaltem do Korytnicy

Dolina Nidy

Nad Korytnicą, widok na Dolinę Nidy

Dolina Nidy

Na wysokości Starych Kotlic polnymi/leśnymi drogami wracam nad brzeg Nidy

Dolina Nidy

Typowa droga przez nadnidziańskie łąki.

Dolina Nidy

Mokrsko
W sklepie uzupełniam prowiant i kieruję się na ostatni terenowy odcinek wzdłuż Nidy.

Dolina Nidy

Ruiny fortalicji w Mokrsku

Dolina Nidy

Fortalicja w Sobkowie widziana z zachodniego (prawego) brzegu.

Dolina Nidy

Zdjęcie wykonane pod mostem kolejowym w Brzeźnie - widok na Nidę i nieczynny kamieniołom w Sobkowie.

Dolina Nidy

Ostatni widok na Dolinę Nidy
Z Brzeźna jadę fajną szutrówką biegnącą zboczem wzgórza równolegle do torów kolejowych, które przecinam i już asfaltem jadę średnio atrakcyjny kawałek przez Osowę. W Miąsawie ostrożnie przecinam drogę nr 7 i teraz praktycznie cały czas w dół...

Mzurowa

Koniec Mzurowej i koniec asfaltu - trochę bałem się tego odcinka i gdybym jechał w odwrotnym kierunku, a nie daj Boże w czasie suszy obawy były by całkiem słuszne, gdyż piach tam po osie. Na szczęście po ostatnich deszczach było w miarę twardo, a do tego miałem cały czas w dół.

W Dolinie Białej Nidy

Kapliczka przy starym dębie w lasach Doliny Białej Nidy

Mniszek

Mniszek, młyn na Białej Nidzie.

Kanice

Widok na Pasmo Przedborsko-Małogoskie.
W Kanicach by ominąć Węgleszyn uciekam z asfaltu na polne leśne drogi

Dzierążnia

W Dzierążni wracam na asfalt, który prowadzi przez stawy hodowlane.

Tyniec

Biała Nida w Tyńcu, to praktycznie ostatnie spojrzenie na rzekę, co prawda będę ją przecinał jeszcze przed Radkowem i w Dzierzgowie, lecz już po ciemku.

Tyniec

Tyniec żegna.
W samej miejscowości bardzo dużo drewnianych i kamiennych starych, ubogich domków. Zresztą ogólnie okolica na dostatnią nie wygląda, pola to same kamieniste piaski.

Popowice

Opłotki Popowic. Chwilę wcześniej mijam radiowóz, to już 3 tego dnia, a jeszcze jeden gdzieś koło Woli Czaryskiej minę. U nas tak często po wioskach nie jeżdżą.

Oksa

Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i świętego Mikołaja w Oksie - pierwotnie z fundacji Mikołaja Reja powstał tu zbór kalwiński, w 1678r.przekształcony na kościół katolicki. Część badaczy przyjmuje iż jest to miejsce pochówku M. Reja.

Oksa

Robiąc poprzednie zdjęcie musiałem na poboczu wjechać na szkło lub jakieś inne śmieci. Efektem jest ponowna walka z ciasną oponą i kolejne 15min w plecy. Oczywiście zaraz przyszedł mieszkaniec pobliskiego domu, życzliwy i sympatyczny tylko ja nie miałem czasu i nastroju na pogawędki - ciemno się robiło, do Szczekocin 30km, brak drugiej dętki, a dalsza trasa wiodła kawałek polnymi drogami i po bocznych dziurawych asfaltach.

Rzeszówek

Przy XIXw. zespole parkowo-pałacowym w Rzeszówku.

Polna droga

Ostatni terenowy odcinek za Dąbiami

Dolina Białej Nidy

W środku niczego, na szczęście wypogodziło się i można było jechać bez czołówki.

Dzierzgów

Kościół w Dzierzgowie.
Od Radkowa jechało mi się nad podziw dobrze, ruch był minimalny, trasa wiodła przez rozciągnięte wsie z luźną zabudową, nawet żaden czworonóg nie próbował mnie zjeść ;) Rumakowanie skończyło się przy cmentarzu w Drużkowej gdzie opuszczam boczne dróżki i do Szczekocin jadę dziurawą drogą nr 795

Szczekociny

Koniec, rower do samochodu, ciepły nawiew na nogi i po 25min. jestem w domu.

Na moim koncie Picasa można zobaczyć zmniejszone wszystkie zdjęcia z tej wycieczki

Powrót do spisu wycieczek »»»



Z wyjątkiem nielicznych fragmentów gdzie podaję autora, wszystkie teksty, zdjęcia, kod i layout na stronach www.jurapolska.com, www.jurapolska.pl, www.kajakiempopilicy.pl są mojego autorstwa i wykorzystanie ich na jakimkolwiek polu możliwe jest tylko i wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody.

JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę


2001-2017 © Michał Demel
tel. 692 47 58 25 lub 602 29 58 24
JuraPolska.com & KajakiemPoPilicy.pl