Między Wartą, Nidą i Pilicą - fotorelacje autora JuraPolska.com z prywatnych wycieczek pieszych, rowerowych i kajakowych.
Jura Krakowsko - Częstochowska


wycieczka rowerowa - w ostatnie godziny lata z Włodowic w Dolinę Górnej Warty - 22.09.2016
Jak w tytule ostatniego dnia lata ruszam na nieplanowaną w szczegółach wycieczkę rowerową. Wiedziałem tylko że chcę dojechać do miejscowości Garnek i na opłotki Częstochowy, a cała reszta "jak w praniu wyjdzie". Stety/niestety prognozy zawiodły - popadało trochę, acz na zmianę ze słońcem i suma summarum źle nie było. Poza małym fragmentem między Starym Koniecpolem a Borowcami (pięknym swoją drogą), reszta trasy znana na wylot, bo coś mi się jeździć nie specjalnie chciało, a dokładniejszej mapy/GPSu nie zabrałem.


Około 138km, czas całego wyjazdu 7,5h z czego minimum 1h na postojach zmarnotrawiona ;) średniej z całości nie znam. Do Cz-wy Mirowa było coś koło 20km/h (dużo pod wiatr i kawałek ślamazarnie "polną" drogą wzdłuż Warty), a późnej w deszczu licznik z Lidla (żona kupił) raczył się zresetować na amen.

Włodowice - Łutowiec - Gorzków - Sokole Pole - Podlesie - Borowce - Garnek - Mstów - Częstochowa - Korwinów - Poraj - Myszków - Włodowice
Mapa wycieczki

Mapa wycieczki, link do mapki on-line na GPSies (nie jest to track GPS, jedynie schematyczny zarys)

Góra Włodowska

Miłe złego początki ;) mimo że pod silny wiatr to na początku warunki i widoczki w sam raz jak na ostatni dzień lata.

Mirów

Szybki zjazd do Mirowa, po zakończeniu wiosennego sezonu przewodnickiego w lecie tylko kilkanaście razy od strony Kotowic do Mirowa wjeżdżałem z tego ze 2 razy rowerem...

Moczydła

Z Mirowa asfaltem przez Łutowiec jadę do Moczydeł, powyżej resztki bardzo charakterystycznego gospodarstwa na skraju wsi. Dawnej ocieniały go dorodne drzewa, teraz ich korzenie wydarte leżą opodal, a i z domu niewiele pozostało.

Moczydła

Jesienny rzepak poprawka to nie rzepak a gorczyca przy ostatnim domu Niegówki. A może pierwszym patrząc od północy? Szczegół zasadniczo, dom na skraju wsi leży, a za nim małe bajorko pozostałością wyrobiska trzeciorzędowych iłów będące.

Moczydła

Za Moczydłami.

Gorzków

Zjazd do Gorzkowa, w cieniu grzbiet Gór Gorzkowskich, w oddali płaska przestrzeń Niecki Włoszczowskiej za którą w oddali widnieje zarys Gór Przedborskich i nadajnika w Jeżowcu k/Dobromierza (w foto relacjach z wcześniejszych wycieczek coś o tamtych okolicach jest, ot choćby tu). Wstępnie myślałem o przejeździe przez Stary Gorzków, lecz na zjeździe fajnie się toczyło i miast hamować na krzyżówce pojechałem dalej przez Góry Gorzkowskie i dalej szuterkiem do drogi DK46.

Bystrzanowice

Stacja benzynowa w Bystrzanowicach, gdzie chwilowo opuszczam Jurę.

Sokole Pole

Kapliczka na skraju Sokolego Pola, które rozbudowuje się stale i tego klimatu "końca świata" sprzed nastu lat już coraz mniej. W Teodorowie coś delikatnie pokropiło, a że zaraz przestało to i myśli by wracać poszły precz.

Podlesie

Rzut okiem wstecz, na nieodległe jurajskie pagórki, z płaskiego wzniesienia między Skrajniwą a Podlesiem.

Podlesie

Na skraju Podlesia, chmurki średnio przyjazne, ale tam gdzie mam jechać zdecydowanie więcej błękitu.

Podlesie

Stara szkoła w Podlesiu, wcześniej w sklepie prowiant na całą wycieczkę w postaci oranżady Hellena i Snickersa kupuję.

Podlesie

Linia kolejowa Cz-wa - Koniecpol - Kielce, przed torami mijam relikt gródka rycerskiego.

Kozaków

Kozaków, cztery zabudowania na zakręcie drogi z czego 2 opuszczone.

Stary Koniecpol

Płaskie jak stół łąki poniżej Starego Koniecpola odwadniane przez Kanał Lodowy.

Ludwinów

No i największa niespodzianka wycieczki - kamienisto szutrowa droga z Ludwinowa do Łysin wyprowadza na sporą porębę obejmującą spłaszony pagórek z tkwiącym po środku niczego samotnym wyniosłym kominem dawnej gorzelni. Przyległy teren został zdaje się niedawno wyczyszczony i przekraczowany. Na kominie napis głosi że wzniesiony został w pierwszej ćwierci XIXw. prawie 200 lat by miał, dużo trochę chyba?

okolice Łysin

Niespodzianki ciąg dalszy - wspaniała szutrowo/asfaltowa droga skrajem lasu z potężnymi akacjami na krawędzi.

okolice Borowców

Mijam Borowce zgodnie z mianem leżące wśród lasów i przecinając wał wydmowy z powyższego zdjęcia raźno mknę osłonięty od wiatru ku Dąbrowie Zielonej.

Rogaczew

U wyjazdu z Rogaczewa machina do kopania transzei, wróć rowów pod kable/rury stoi.
Mimo iż formalnie to Województwo Śląskie jednak dużo bliższe okolicom Przedborza, czy Działoszyna się zdają. Czy reforma administracyjna w takim kształcie miała sens? jaki związek przykładowy Koniecpol ma z Katowicami?

Dąbrowa Zielona

Zjazd do Dąbrowy Zielonej.

Dąbrowa Zielona

Wielce charakterystyczny trój-wieżowy XVIw. kościół św. Jakuba Apostoła w Dąbrowie Zielonej, akurat trwało czyszczenie płaskorzeźby z herbami. Przez samą Dąbrowę dość regularnie przejeżdżam samochodem jeżdżąc do Sulejowa, czy gdzieś w stronę Radomska, lecz rowerem byłem może 3 może 4 razy, a miejscowość nawet przyjemna, z barem/GSem/pawilonem handlowym przy centralnym parkingu bryłą żywcem wyjętym z lat 70/80-tych.

Dąbrowa Zielona

Ponownie płaskie łąki odwadniane przez Kanał Lodowy jednak tym razem między Dąbrową a Nową Wsią.

Garnek

To już stare koryto Wiercicy w miejscowości Garnek. Główny nurt rzeczki uchodzi do Warty sztucznym Nowym Kanałem między Garnkim a Karczewicami (gdzieś na dysku mam trochę fotek z tego miejsca, tylko poszukać trzeba, a na szybko gdzieś pod koniec tego wątku jakieś są).

Garnek

Bardzo charakterystyczna bryła kościoła w Garnku.

Garnek

Nad Wartą przy wjeździe do miejscowości stara kapliczka.

Karczewic

Strzecha drewnianego domostwa w Karczewicach zapadał się już prawie całkowicie.

Rzeki

Rzeki nad Wartą, pora powrotów z pracy/szkoły.

Skrzydlów

W Skrzydlowie uznając iż dość już jazdy ruchliwą drogą pod wiatr i silne słońce skręcam nad Wartę w szuter do Trząski. Wcześniej przy jazie robię krótki odpoczynek na "plaży". Fajne miejsce gdzie ostatnio byłem ponad 5 lat temu i było by wspaniale gdyby nie charakterystyczny zapaszek napowietrzonych ścieków unoszący się z rzeki.

Skrzydlów

Szuter między Skrzydlowem a Trząską w Dolinie Warty.

Mstów

Góra Chrapoń w pobliżu Mstowa, chmurki gęstnieć zaczynają.

Mstów

Przykorytowe Źródło Stoki nad Wartą w Mstowie.

Mstów

Mstów, kamienny młyn na ul. Kilińskiego.

Mstów

Mstowski położony nad Wartą kirkut ciężko porównywać do żareckiego, dużo obszerniejszego i z bez porównania większa liczbą macew. Jednak jest przy nim, podobnie jak przy wielu innych obiektach w Mstowie czytelna, ciekawa a przy tym dość dyskretna tablica informacyjna.

Mstów

Warta na wysokości kirkutu.
Dalej szybki przejazd wzdłuż sadu do kapliczki na skraju Siedlca i w dół do Jaskrowa.

Częstochowski Przełom Warty

Częstochowski Przełom Warty powyżej Jaskrowa - woda dość klarowna (pierwszy raz taką tam widziałem, ale zapaszek powala).

Częstochowski Przełom Warty

Częstochowski Przełom Warty poniżej Mirowskie Bramy - lato 2016r. na pożegnanie moczy rzęsistym deszczem.

Częstochowski Przełom Warty

Częstochowski Przełom Warty - widok na uregulowaną Wartę z pkt widokowego na skarpie prawego brzegu rzeki w Mirowie.
Niby prześwituje niskie słońce, ale deszcz stale zacina, chwilę później już na zjeździe do samej Cz-wy świcie bardzo mocno, wręcz oślepiająco odbijając się w licznych kałużach. Akurat idealnie na rozpoczęcie jesieni.

Częstochowa

Częstochowa, ul. Złota, przez deszcz znowu na częstochowski kirkut nie pojechałem, coś dojechać tam nie mogę.

Częstochowa

Śliski po deszczu bruk na Rondzie Regana.

Częstochowa

Huta szkła Guardian, dalsza trasa od Kręciwilka to poza drobnym odstępstwem koło stacji Cz-wa Mirów stała trasa Doliną Warty.

Korwinów

Korwinów, most na Warcie.

Poraj

"Droga malarzy" - nieużywany odcinek starej drogi wzdłuż wałów Zbiornika Poraj.

Masłońskie

Masłońskie, wygodna ścieżka rowerowa przez Żarki Letnisko wzdłuż DW791, którą dalej przez Postęp i Myszków żwawo, naprawdę żwawo mknę do Mrzygłodu.

Warta w Mrzygłodzie

Warta w Mrzygłodzie, skąd pojechałem na skróty przez las.

Włodowic

Ostatni rzut oka na Dolinę Warty i Skałkę z Głowiennej Góry już we Włodowicach, a w lasach rykowisko. Zresztą jelenie słychać teraz nocą nawet u mnie na podwórku, mimo ze mieszkam po drugiej stronie wzgórza.

Powrót do spisu wycieczek »»»



Z wyjątkiem nielicznych fragmentów gdzie podaję autora, wszystkie teksty, zdjęcia, kod i layout na stronach www.jurapolska.com, www.jurapolska.pl, www.kajakiempopilicy.pl są mojego autorstwa i wykorzystanie ich na jakimkolwiek polu możliwe jest tylko i wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody.

JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę


2001-2017 © Michał Demel
tel. 692 47 58 25 lub 602 29 58 24
JuraPolska.com & KajakiemPoPilicy.pl