Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy...


wycieczka rowerowa - złota jesień między Prądnikiem a Dłubnią - 10.10.2017

W terenie złoto, ciepło, bez wiatru - przepiękne babie lato, które trzeba koniecznie i bezwzględnie wykorzystać. Wybór między Wielkim Łukiem Warty a OPNem i Doliną Dłubni dokonał się w sumie sam gdyż żona miała wolne, a co za tym idzie e-Koga również. Pagórki na południowym-wschodzie są już konkretniejsze, po ostatniej trasie o podobnej długości, ale o połowę mniejszych przewyższeniach, byłem lekko padnięty stąd sięgam po wsparcie. Troszkę się na tym wsparciu "przejechałem", gdyż elektroniczna kalkulacja zasięgu żyje zdaje się własnym życiem i wyświetla mocno losowe parametry ;)
Sama trasa po terenach które bardzo lubię i znam dobrze znaczy OPN i Dolina Dłubni, ale między nimi spore "dziury" znane mi bardzo pobieżnie z przejazdów samochodem i kilku wycieczek rowerowych np.: 20.06.2018, 28.03.2017. Mimo iż to w sumie odległe przedmieścia Krakowa i zabudowa się mocno zagęszcza to uroku nie brakuje. Sporych deniwelacji niespotykanych w takim zagęszczeniu na północy również ;)

Fotki jak wszystkie ostatnimi czasy wywołane z automatu w SilkyPix, z podciągniętą jesienną kolorystyką.

Dystans: 87km, czas całej wycieczki: 6:30h
Trasa: Grodzisko - Kalinów - Pieskowa Skała - Tarnawa - Imbramowice - Wysocice - Sieciechowice - Minoga - Skała - Rzeplin - Narama - Garliczka - Pękowice - Giebułtów - Biały Kościół - Ojców
Mapa wycieczki

Mapa wycieczki, link do mapki on-line na GPSies (nie jest to track GPS, jedynie schematyczny zarys).

Ojcowski PN

Ojcowski Park Narodowy, wąski przecinający Prądnik asfalty do Młynu Mosura z widokiem na odsłonięte wiosną skały vis a vis Łamańców. Zatoczka pomiędzy Łamańcami a Cichymi Skałami (krzyżówka Grodzisko) to miejsce gdzie zazwyczaj zostawiam samochód w OPNie, a widoczny asfaltowy dywanik był zmyty wiosną 2013r.

Ojcowski PN

Skała Długa, Ojcowski PN.

Ojcowski PN

j.w. - na szczycie malowniczy zespół Grodziska (Pustelnia Bł. Salomei).

Kaliski

Kaliski - zjazd do Woli Kalinowskiej.
Po starcie i mocnym podjeździe "zżarło" prawie połowę wcześniejszego zasięgu (ze 160km w trybie eco wyświetliło 90km) i dalej mając w planach kilka stromych pagórków jechałem bez wspomagania, tylko na bardzo stromych fragmentach aktywowałem silnik wspierający. Gdybym faktycznie został bez prądu w połowie trasy trzeba by było ostro kombinować, bo pod bardzo strome pagórki na fizycznych przełożeniach ciężko jechać. Ostatecznie im bliżej byłem celu tym większy przewidywany zasięg komp pokazywał. Na miejscu miałem jeszcze ponad 50km w trybie eco...

Ojcowski PN

Początek zjazdu Wąwozem Sokolec którym sprowadzi mnie ponownie na dno Doliny Prądnika.

Ojcowski PN

Domek w W. Sokolec praktycznie na granicy Parku.

Ojcowski PN

A oto i witacze OPNu, na bardzo fajnym i szybkim zjeździe.

Ojcowski PN

Maczuga Herkulesa - chyba na równi z nietoperzami symbol OPN i najbardziej rozpoznawalny ostaniec całej Jury.

Ojcowski PN

Jak Maczuga to nie może brakować Pieskowej Skały.

Ojcowski PN

Pod Pieskową (na górę nie targam roweru, bywam tam wystarczająco często ;) ) info o zamkniętej drodze przez Wielmożę (ostatnio zdarty asfalt i robione chodniki były), więc kawałek za schodami ostry podjazd na zamkową drogę i na czerwony pieszy Szlak Orlich Gniazd.
Tu ostro się zirytowałem po raz drugi względem roweru. Przed wyjazdem pytałem żonę czy wszystko jest OK, okazało się że nie do końca gdyż przestawiona była tylna przerzutka i z największej koronki klinując się na kasecie i szprychach spadał łańcuch. Uświniwszy się dwa razy smarem, nie mając nawet śrubokrętu później już pamiętałem o zakresie manetki.

Ojcowski PN

Szybki zjazd z Herianówki na dno Doliny Prądnika i znowu lekka irytacja, bo rower zdecydowanie nie nadaje się do szybkiej jazdy w terenie ;)

Ojcowski PN

Ładnie wyeksponowane Skały Wdowie u wylotu Doliny Zachwytu, której płaskie dno strasznie zryte przez dziki i jechało się fatalnie.

Ojcowski PN

Górna skalista część Doliny Zachwytu - w tej skalistej części w 100% zasługuje na swą nazwę.

Dolina Zachwytu

Rozłogi Doliny zachwytu z typowo lessowym błotkiem pod kołami - kwintesencja wschodniej Jury, Progu Lelowskiego i Wyż. Miechowskiej.

Wielmoża

Malutka, zamieszkana, kryta strzechą chatka w Wielmoży Starej Wsi.

Dłubniański PK

Leśna Góra przed Tarnawą, chwilę wcześniej bardzo szybki szutrowy leśny zjazd, gdzie wpadam w jakieś spore dziury. A tak ogólnie aż do opłotków Skały będę jechał przez obszar Dłubniańskiego Parku Krajobrazowego, potem do Galiczki w jego otulinie.

Tarnawa

Wielki Dół, Las Ściborski, czyli szybki zjazd z Tarnawy.

Dłubniański PK

Nad Parcelą Południową - widok na Imbramowice i Dolinę Dłubni, fotki z samej Doliny np.: 9.10.2016, czy 11.04.2015, 21.10.2014, 30.03.2014

Imbramowice

Klasztor w Imbramowicach, ostatnie fotki jeszcze z zniszczoną elewacją i starym hełmem wieży.

Imbramowice

Zespół klasztorny od strony Dłubni.

Dolina Dłubni

Ściborzanka - super przysiółki i wąskie drogi na południowym skłonie Doliny Dłubni, które "odkryłem" podczas przygotowywania tras dla X zlotu Plejad.

Dolina Dłubni

j.w.

Dolina Dłubni

j.w.

Dolina Dłubni

Nad Wysocicami.

Dolina Dłubni

Wnętrze restaurowanego obecnie romańskiego kościoła pw. św Mikołaja w Wysocicach.

Dolina Dłubni

Wschodnia elewacja (świątynia oczywiście orientowana) z tzw. Madonną z Wysocic ulokowaną w szczycie wysoko nad absydą i ciekawymi zdobieniami okienka w północnej "przybudówce".

Edycja z 17.12.2018
Znalazłem w necie dwa ciekawe opracowanie:
Dobrowolski Tadeusz, Kościół św. Mikołaja w Wysocicach. Ze studjów nad architekturą i rzeźbą romańską w Polskce (format djvu, biblioteka cyfrowa)
Dobrowolski Tadeusz, Posąg matki Boskiej w Wysocicach: Przyczynek do dziejów rzeźby romańskiej w Polsce (format pdf)

Dolina Dłubni

Typowe ujęcie kościoła, nie chciało mi się z przepaleniem walczyć, lepsze jest tu (wyjazd z 12.04.2018).
Z Wysocic przez Gołyszyn i Podgaje bardzo fajnymi drogami chwilowo opuszczam Dolinę.

Dolina Dłubni

Przez Laski Dworskie zjeżdżam ponownie ku Dłubni.

Dolina Dłubni

Dróżka wzdłuż Dłubni w Sieciechowicach-Zarzeczu.

Dolina Dłubni

Lesiniec - widok na Dolinę Dłubni, poprzednie ujęcie to ten szpaler drzew.

Dolina Dłubni

j.w. wspinam się coraz wyżej, ale coś ciężko idzie.
Okazało się że poza rozregulowaną przerzutką, przyciera się tłoczek tylnego hamulca. Pojęcie sprawności technicznej ma różne znaczenia...

Minoga

Lisie Jamy i bardzo szybki zjazd do Minogi.

Minoga

Późno barokowy kościół pw Narodzenia NMP w Minodze.

Minoga

Ku Skalskiej Drodze, widok wstecz na Dolinę Minóżki, im dalej na południe tym więcej nowej zabudowy typowo podmiejskiej.

Skała

Obwodnica Skały, gdzie przez rowy przechodzić musiałem.

Stoki

Stoki z bardzo przyjemnymi widokami i zjazdem.

Stoki

Typowy dla okolic "krzyż szrapnelowy" w Stokach.

Stoki

Na północ od Rzeplina trochę lessowych dróg.

Stoki

Jesienne truskawki, pierwszy raz objadam się w październiku truskawkami zbieranymi z pola.

Stoki

j.w. - duże słodkie soczyste i przepyszne, ciężko się było później ruszyć.

Stoki

Jeszcze mój dzisiejszy środek lokomocji na tle truskawkowego raju, obok jeszcze maliny były.

Zagardle

Terenowy zjazd do Zagardla.

Naram

Szybki, bardzo szybki zjazd do Naramy.

Dolina Naramki

Dolina Naramki



Dolina Naramki i wielce udany szuter jej dnem, gdyby były inne opony, albo pozycja na rowerze było by jeszcze lepiej ;)

Garliczka

Czysto jurajskie boisko w Galiczce, zjeżdżając na mostek niewiele brakowało bym zażył kąpieli w potoczku.

Chcochoł

Chochoł i szuter w stronę Trojanowic

Trojanowice

Trojanowice z bardzo szybkim i krętym zjazdem do do poprzecznej DW794 i widokiem na Kraków.

Dolina Prądnika

Prądnik i ul. Graniczna, znaczy w Galicji jestem.

Pękowice

Dnem Doliny Prądnika na południe, w Pękowicach stromy podjazd na wspomaganiu to sama przyjemność.

Pękowice

Czerwonym pieszym SOG do Fortu 44a Twierdzy Kraków,

Pękowice

a właściwie do baterii tego fortu gdyż główny obiekt jest formalnie niedostępny.

Giebułtów

Wspaniałe widoki m.in. na Dolinę Prądnika i stanowisko geologiczne z kontaktem jura/kreda przy DW794.

Giebułtów

Kościół pw. św. Idziego w Giebułtowie.

Kwietniowy Dół

Rewelacyjny zjazd (gdyby tak jeszcze na swoim rowerze...) skrajem Kwietniowego Dołu w Dolinę Prądnika.

Ojcowski PN

Przed granicą OPNu niebieskim szlakiem pieszym wzdłuż "Wąwozu Pod Świerki" jeszcze raz wyjeżdżam na wierzchowinę z Doliny Prądnika. To ostatni podjazd na trasie i mając duuuużą rezerwę prądu jadę na wspomaganiu sport - znaczy miejscami mocniej pod górkę po kamienistej drodze rower sam rwie do przodu - super musi to działać w typowo terenowej maszynie.

Ojcowski PN

Bardzo charakterystyczna skałeczka nad Wąwozem Korytania i mknę doskonałym asfaltem zboczem Góry Rusztowej do centrum Ojcowa.

Ojcowski PN

Brukowane serpentyny na wysokości Góry Okopy.

Ojcowski PN

Góra Okopy, jeden z piękniejszych ogólnodostępnych punktów widokowych w Ojcowskim PN.

Ojcowski PN

Skalny przesmyk na drodze poniżej Willi Janina.

Ojcowski PN

Góra Koronna.

Ojcowski PN

Park Zdrojowy z Hotelem pod Łokietkiem, Zamkiem Kazimierzowskim i Hotelem pod Kazimierzem - centrum Ojcowa znaczy.
Jeszcze tylko szybki przelot przez Zazamcze i jestem ponownie pod Cichymi Skałami a godzinę później w domu (wolny powrót w promieniach zachodzącego słońca przez Wolbrom, Pilicę).

Super dzień, choć jadąc na swoim rowerze zmęczył bym się bardziej ale i swobodę miał bym większą i frajdy z kilku zjazdów więcej...

Powrót do spisu wycieczek »»»



Z wyjątkiem nielicznych fragmentów gdzie podaję autora, wszystkie teksty, zdjęcia, kod i layout na stronach www.jurapolska.com, www.jurapolska.pl, www.kajakiempopilicy.pl są mojego autorstwa i wykorzystanie ich na jakimkolwiek polu możliwe jest tylko i wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody.

JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę


2001-2018 © Michał Demel
tel. 692 47 58 25 lub 602 29 58 24
JuraPolska.com & KajakiemPoPilicy.pl